nonsens
@import url(http://www.google.pl/cse/api/branding.css);
Twoja wyszukiwarka
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu
lewicowa lewa noga, czy cyrograf bezpieczeństwa

 wysłuchaj

Miśku,
 
nie ma prezesa, bo poczuł się źle na wiadomość, że Laureat Nagrody Nobla za pokojową Solidarność znowu zamierza wspierać lewą nogę Kwaśniewskiego, z którym beztrosko przeszedł na ty, zanim wiatr zamknął na dobre karty Księgi pod kolumnadą Berniniego.
 
Jutro, 17 maja 2007 roku były agent żydokomunistycznych służb specjalnych, pomawiany o masonerię Andrzej Olechowski oraz  pomawiany o agenturalną działalność dla Związku Sowieckiego Aleksander Kwaśniewski mają spotkać się w Warszawie na jakiejś konferencji z Lechem Wałęsą,  żeby zniszczyć go do reszty i upokorzyć w oczach świata i Polaków. 
 
Jeżeli bowiem Lech Wałęsa deklaruje publicznie, że jest prawicowcem, to powinien chyba przede wszystkim spotykać się z Polakami, którzy Boga, Honor i Ojczyznę mają na codzień na myśli, i zakładać razem z nimi prawdziwie polską i narodową partię polityczną prawicy, żeby przejąć w Polsce władzę z rąk lewicy, czyli PiS-u wywodzącego się z KOR-u, którego rodowód był lewicowy, żydokomunisytyczno-rewizjonistyczny, trockistowski.
 
Kwaśniewski zakłada nową partię lewicy, zapowiada sojusz przedwyborczy z liberalnożydowską  Platformą i nie kryje aspiracji do fotela premiera rządu w Polsce.  Czy Legendarny Przywódca Solidarności Lech Wałęsa musi służyć za podnóżek przed tym fotelem? Czy Kwaśniewski ma jeszcze jakieś kwity na Wałęsę, czy też po prostu jest to wyuczony odruch elektryka, strach przed prądem politycznym, który tylko kopie?
 
Szef żydokomunistycznnej partii SLD nie skorzystał przed paru dniami z zaproszenia Prezydenta Rzeczypospolitej w sprawie wagi państwowej.  Pytam Cię Miśku wprost, czy Lech Wałęsa nie mógłby dostać rozwolnienia przed planowanym spotkaniem z lewicowcami, bo kogo to jeszcze będzie obchodzić, jak poczuje się źle po tym spotkaniu? 
 
3maj się, podlej kwiatki.
 
Twoja Dusza
Download this episode (3 min)
środa, 16 maja 2007, kultur

Polecane wpisy