nonsens
@import url(http://www.google.pl/cse/api/branding.css);
Twoja wyszukiwarka
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu
Shalom, Niechaj będzie pochwalony, Rada Mądrych Europy, Lech Wałęsa

  Lech Walesa with some hand rolled matzah. At left is Israel's Chief Rabbi Meir Lau. At right, Professor Shevach Weiss, Israel's Former Ambassador to Poland. (photo:lubavitch.com)

Former Polish President Lech Walesa followed by Rabbi S.B. Stambler, visit the yeshiva in Kfar Chabad, Israel. (photo: lubavitch.com)

http://lubavitch.com/news/article/2021716/Polands-Lech-Walesa-Visits-With-Chabad-in-Israel.html
( *Download this episode (10 min)
        Lech Wałęsa ma 65 lat, schorowane serce i siwą głowę. 
W Izraelu przykrył ją kapeluszem tyrolskim, żeby nie wyjść na fotografii na rabina (z szerszym rondem) i odróżniać się od  żydowskiej młodzieży, która na fotografii zasiada w myckach i tyłem do byłego prezydenta z Polski, na luzie.
  Lech Wałęsa ujawnił w listopadzie 2007 roku, że cierpi na "inne ostre postacie choroby niedokrwienia serca" i udokumentował   tę informację zamieszczonym w internecie, przerażającym dla Polaków rysunkiem  posiekanych kawałków żył, tętnic i aorty prezydenta Wałęsy;  rysunku opatrzonym jak mapa legendą, ze skrótami, literami, środkiem cieniującym (Visipaque 210 ml), numerem zabiegu, PESEL, lewa tętnica "drożna", a prawa "dożna", nie wyglądało to najlepiej.
 
Nie wiadomo też , czy z takimi wynikami Wałęsie będzie łatwiej, czy też trudniej  doczekać się na wymarzone miejsce w Radzie Mędrców Unii Europejskiej, zalążku przyszłego Senatu Europy.  
Jeszcze bowiem przed planowanym na 17 maja 2007 roku spotkaniem z Kwasniewskim i Olechowskim, Polacy zatroskani stenem zdrowia Lecha Wałęsy wyrażali zaniepokojenie, że były agent żydokomunistycznych służb specjalnych, pomawiany o masonerię Andrzej Olechowski oraz pomawiany o agenturalną działalność dla Związku Sowieckiego Aleksander Kwaśniewski mają spotkać się w Warszawie na jakiejś konferencji  Lechem Wałęsą tylko po to,  żeby zniszczyć go do reszty i upokorzyć w oczach świata i Polaków. 
 
Jeżeli bowiem Lech Wałęsa deklaruje publicznie, że jest prawicowcem, i obnosi wszędzie w klapie znaczek z Matką Boską, to powinien chyba przede wszystkim spotykać się z Polakami, którzy Boga, Honor i Ojczyznę mają na codzień na myśli, i zakładać razem z nimi prawdziwie polską i narodową partię polityczną prawicy, żeby przejąć w Polsce władzę z rąk lewicy, czyli PiS-u wywodzącego się z KOR-u, którego rodowód był lewicowy, żydokomunisytyczny, rewizjonistyczny, trockistowski.
W niedzielę, 21 października 2007 roku Lech Wałęsa jednoznacznie też zapowiedział:
Wałęsa przewidywał, że za rok odbędą się w Polsce kolejne przyspieszone wybory, po których b. prezydent obiecał, że "weźmie na siebie uporządkowanie kraju po Kaczyńskich".
Zapowiedź zaangażowania się Lecha Wałęsy w budowanie nowej struktury prawicowej i patriotycznej na polskiej scenie politycznej mogła zaniepokoić innych z Magdalenki,
bo stało się jasne, że co wolno wybaczyć Wojewodzie, to nie ujdzie innym na sucho .
Lech Wałęsa postawił tymczasem na Platformę Obywatelską własnego syna, a po wygranych wyborach odstąpił od zamiaru osobistego zangażowania się w politykę w Polsce,  otwarcie stwierdził: Po wyborach Honor  uratowany , teraz należy przede wszystkim zająć się Unią Europejską i jej wykorzystaniem  

Były prezydent oddał się do dyspozycji Tuska licząc na posadę konsula honorowego w USA,  ostatnio zaś już coraz bardziej przekonany stawia na obiecaną działkę w Unii.

Lech Wałęsa nie myśli już o operacji przeszczepiania w Ameryce serca, ani o przeszczepianiu na grunt Polski japońskich klastrów i inicjatyw klastrowych, aby zapewnić stabilny rozwój klastra jako grupy podmiotów wzajemnie ze sobą współpracujących.

Lech Wałęsa rozmawia chętnie z dziennikarzami w styczniu 2008 roku i przegadu-gaduje się bezprzedmiotowo z internautami, jeżeli tylko może swoimi majlami pomieszać szyki Polakom w internecie.  Bo Polacy tacy jak np. Zbigniew Dmochowski , dr hab. inż., emerytowany profesor Politechniki Białostockiej zwracają uwagę drugim Polakom, że Polacy tacy jak prof. J.R. Nowak, prof. B. Wolniewicz i prof. R.. Broda  pogadankami (szambo maRyja) na temat żydów odwracają uwagę  Narodu Polskiego od konieczności przeprowadzenia REFERENDUM w Polsce na temat raty fikacji Traktatu konstytucyjnego dla Unii Europejskiej.

Natomiast Wiktor Dmuchowski, założyciel Związku Polaków na Białorusi pisze  List do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, w którym stwierdza, że na Białorusi są tysiące Polaków, którzy od dziesiątków lat nie poddajom się żadnym manipulacjom politycznym i dlatego zatroskany Patriota polski pyta Prezydenta RP, kto ma stwierdzać przynależność tych Polaków do Narodu Polskiego, żeby mogli dostać wizę do Ojczyzny w Unii Europejskiej po obniżonej cenie?

Kto ma potwierdzać prawość i uczciwość tych naszych Rodaków?  Kto? Czy Człowiek pomawiany publicznie o to, że jest agentem drugiej strony? A może oficer prowadzący tego agenta w konsulacie? A może antypolska Wspólnota Polska Stelmachowskiego ma wystawiać świadectwa Moralności Polakom-Patriotom?

Wiktor Dmuchowski pyta Prezydenta Kaczyńskiego : Czy i kiedy Polonia doczeka się młodszych, energicznych i myślących pozytywnie, a co najważniejsze, pracujących na rzecz pojednania Polaków na Kresach, dyplomatów polskich i doradców szanownego Pana Prezydenta ?

Wiktor Dmuchowski apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej o naprawę stosunku państwa polskiego do Narodu Polskiego żyjącego za Bugiem.  A Lech Wałęsa przysyła majla nie na własny przecież tylko temat, bo wspomina w nim wprawdzie o zagłuszaniu pielęgniarek przez Jarosława Kaczyńskiego, ale Wałęsa nie zagłusza żadnego Polaka, przedstawiciela Narodu Polskiego, bo po co?

Lech Wałęsa ma schorowane serce, ale zdrową pod kapeluszem głowę i dlatego chcąc objąć ważną pozycję budżetową w Unii Europejskiej jasno mówi to, co potrzeba:

Mówię o tym, że potrzebne jest nam nowe myślenie. Musimy przejść ze starego myślenia Polak, Niemiec, Żyd itd. Każdy jest człowiekiem - jeden mądry, drugi głupszy, bardziej przystojny, mniej przystojny. Taki podział jest potrzebny. Nadchodzą czasy gdzie nie będzie Polski, Niemiec, Francji tylko jedno państwo - Europa. Taka jedność jest nam potrzebna...

- Czy Wałęsa wysiada w tramwaju Ojczyzna, na przystanku Kasa Europejska?  Czy też usiłuje zamienić się na kapelusze epatując Matką Boską w klapie i Jezusem Chrystusem w majlach?

Z Frankfurtu nad Menem pytał Stan David Ligoń

 

sowa.mypodcast.com

czwartek, 14 lutego 2008, kultur

Polecane wpisy