Uzasadniając uchylenie znacznej części Ustawy lustracyjnej
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień odwołał się 11 maja 2007 roku do
szerokiej erudycji beletrystycznej Polaków i popełnił błąd, który na maturalnych
egzaminach ustnych określa się mianem błędu przyłożenia niewłaściwej miary.
(...) Co ma postać literacka szlachcica-zawadiaki, Polaka z krwi
i kości, który z nierozważnego zabijaki po wytrzeźwieniu staje się na powrót
patriotą, do postaci złoczyńców żydokomunistycznych, którzy współtworzyli
antypolską rzeczywistość PRL-u, a na skutek jakiegoś znaku (od oficera
prowadzącego) przeszli niby do opozycji, żeby doradzać Wałęsie?