nonsens
| < Listopad 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Zakładki:
Der Vertrag von 17.6.1991 zwischen der BRD und RP
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book kosiewski.
Add me to your address book

Grab this swicki from eurekster.com

piątek, 26 czerwca 2009
Stefan Kosiewski: O zabytkach kultury narodowej. Do prof. Andrzeja Tomaszewskiego
środa, 29 kwietnia 2009
Libertas VETO, przeto: głosujmy na Libertas, powiedział em. prof. Polit. Biał. Dmochowski, bo znowu Polaków ktoś musi wydmuchać

UNIA ESTABLISZMENTU, PARTIA JAKICH KURDE MAŁO zbigniew oszust premier prezyden...
brak oceny 4 dni temu Liczba wyświetleń: 193 ZbigniewOszust brak oceny


niedziela, 16 listopada 2008
Nie mogę już czytać Waszej propagandy skierowanej przeciw panującym rządom ,żydom oraz nagonki na Wszystko co się porusza

 

Witam

Nie mogę już czytać Waszej propagandy skierowanej przeciw panującym rządom ,żydom oraz nagonki na Wszystko co się porusza.

Powiem jak J.Urban – kończcie Waść wstydu oszczędz.

Proszę już więcej nie przesyłać na moja skrzynke n/w spamów.

Pozdrawiam

Sent: Friday, November 14, 2008 7:13 AM
Subject: RE: sowa magazyn europejski New York Times, podróbka z data July 4, 2009 rozdawana na ulicach Ameryki 13 listopada 2008

 ----- Original Message -----

czwartek, 23 października 2008
Prezydent i Premier postanowili się spotkać z ministrami, więc chyba kryzys, krach i kres nie ominie żydokomuny w Polsce
22.10.2008 18:06

Podgląd strony Panika na rynku walutowym
(PAP, pr/ 23.10.2008, godz. 16:22)
silna przecena złotego. Pękły wszystkie poziomy oporu, czyli 3,0 dla dolar-złotego i 3,85 dla euro- złotego. W tym drugim przypadku euro-złoty otarł się nawet o kurs 4,0, ale nie zdołał go przełamać.

"Złoty pokonał psychologiczny poziom, czyli 3 zł za dolara, w pewnym momencie doszedł nawet powyżej poziomu 3,1 zł za dolara. W stosunku do euro pokonał barierę 3,85 zł za euro i doszedł nawet do 3,9840 zł za euro. To przekroczyło wszelkie oczekiwania. Mamy panikę na rynku" - powiedziała PAP Joanna Pluta z TMS Brokers. http://www.wykop.pl/link/104966/banki-daja-banki#comment-this

dodana przez sowa

 Frankfurt

(...) Wszystkie Partie i Kościoły w Polsce udają, że nie widzą nic złego w tym, żeby w Radzie Nadzorczej jakiegoś zachodniego Banku w Polsce zasiadała dowolna osoba wyznaczona z obcego nadania państwowego, przez kanclerza Niemiec, królową Wielkiej Brytanii, czy prezydenta USA, z zadaniem doglądania działalności tegoż banku na terenie Polski.

Premier Donald Tusk nie dostrzega nic niestosownego w obsadzaniu przez obce rządy stanowisk w bankach na terytorium suwerennej Polski. Także Prezydentowi Kaczyńskiemu kręgi tzw. doradców przesłoniły trzeźwe widzenie rzeczywistości chorymi sporami o rolę agenta Bolka, Szambo w samolotach
(...)
http://pkn.blox.pl/2008/10/Trzeba-uni-i-ameryce-wytoczyc-proces-o-pomoc.html

wtorek, 26 lutego 2008
było ok. 100-150 osób a nie 300-400. Pomineli też obecność Białorusinów oraz fakt, że członkowie LPR stanowili mniejszość

KOSOVO JE SRBIJA KOSOVO IS SERBIA

http://pl.youtube.com/view_play_list?p=94AE572F45A3CBA6

----- Original Message -----
To: SOWA
Sent: Tuesday, February 26, 2008 9:27 AM
Subject: Relacje z proserbskiej manifestacji w warszawie...

...były opublikowane na prawy.pl i lpr.pl oraz być może w innych miejscach. W przypadku tych obu portali liczba uczestników została znacznie zawyżona: było ok. 100-150 osób a nie 300-400. Pomineli też obecność Białorusinów pod narodową flagą oraz fakt, że członkowie LPR stanowili mniejszość wsrod demonstrantow. 

Dnia 26-02-2008 o godz. 7:59 SOWA napisał(a) to:  http://www.phalanx.pl/manifest0/

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Friday, February 22, 2008 11:30 PM
Subject: czy jest jakas notlka do manifestacji? pozdrowienia sk


1
0

2
1

0
2

0
3

0
4

1
5

1
6

2
7

8
8

10
9

7
10

13
11

16
12

16
13

21
14

26
15

28
16
Maksimum!
31
17

15
18

27
19

14
20

16
21

9
22

2
23
W sumie: 266, max: 31, średnio: 11 na godzinę
4 dni temu (początek: piątek, 22 lutego 2008, godz. 00:00:00)


4
0

2
1

5
2

1
3

2
4

1
5

2
6

1
7

5
8

7
9

7
10

18
11

17
12

10
13

5
14

14
15

7
16

14
17

17
18

16
19
Maksimum!
20
20

13
21

15
22

12
23
W sumie: 215, max: 20, średnio: 8 na godzinę
3 dni temu (początek: sobota, 23 lutego 2008, godz. 00:00:00)

 W sumie: 388, max: 117, średnio: 16 na godzinę
 Przedwczorajszy dzień (początek: niedziela, 24 lutego 2008, godz. 00:00:00)

Statystyka odwiedzin
strony WWW
URL:http://unsinn.blox.pl

Russia confirms support for Serbia

Russia confirms support for Serbia Russia's First Deputy Prime Minister, Dmitry Medvedev (left), and Serbia's President Boris Tadic

February 26, 2008, 1:31

Russia confirms support for Serbia

Russia has reaffirmed its support for Serbia in rejecting Kosovo's unilateral declaration of independence a week ago. At a meeting in the Serbian capital First Deputy Prime Minister Dmitry Medvedev promised there would be no shift in Russia's support for Serbia's demand for territorial integrity.

It's the first visit by a foreign official since Kosovo seceded.

Russia's First Deputy Prime Minister denounced the West's backing of Kosovo's independence.

He warned NATO and EU missions not to use force against Serbs in Kosovo.

Meanwhile, Russia's
Foreign Minister Sergey Lavrov says Kosovo's independence creates a precedent for other disputed territories.

Dmitry Medvedev was also in Belgrade to close a gas pipeline deal. He said stronger economic ties would only cement the alliance.

“Our short visit is aimed to express our support to Serbia in response to the illegitimate unilateral recognition of Kosovo's independence. These actions contradict the existing system of international law. But support should not only be moral and legal, it's essential to strengthen our energy co-operation and the agreement between Gazprom and Serbiagas is indispensable to the development of economic ties between our countries,” said Medvedev.

During the visit Russia and Serbia signed an agreement to build the South Stream gas pipeline.

“Our economic co-operation continues to develop. A month ago, we signed an important agreement in the energy sector, and now Serbiagas and Gazprom have signed an agreement on building a new pipeline,” Serbia’s Prime Minister Vojislav Kostunica said.

Later, during a three hour visit to Budapest, Dmitry Medvedev also reached an agreement with Hungary to join the South Stream gas project. The deal will be signed on Thursday in Moscow in the presence of Russian President Vladimir Putin and the Hungarian Prime Minister Ferenc Gyurcsany.

The gas pipeline will go through Hungary in order to supply EU customers. Both countries will have a 50 per cent stake in the joint venture. And a major gas storage facility with the capacity of one billion cubic meters will be built in Hungary.

http://www.russiatoday.ru/news/news/21332

środa, 24 października 2007
a na kogo ty głosowałeś w ostatnich wyborach?

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, October 24, 2007 12:19 AM
Subject: Pozdrowienia Z USA

Czesc,
calkowicie sie z Wami zgadzam.
Pozdrowienia
Walter
 
P.S. W zalaczeniu przesylam moj komentarz fotograficzny do ostatnich wyborow.
czwartek, 04 października 2007
sobota, 27 stycznia 2007
Radek Sikorski był studentem, czy skończył studia, czy chwali się jak Mgr. Kwaśniewski?
Add Video to QuickList
Był studentem, czy studiował?
Sikorski tak pisze o studiach w Oxfordzie, jakby je ukończył, albo przynajmniej długo tam studiował. Kwaśniewskiego wyśmiewali,że nie mgr, a ten się chwali, że studiował. Ciekawe, że słowa studiował używają ludzie, którzy studiowali 5 lat i studia skończyli i ci którzy przewinęli się przez uczelnię przez kilka miesięcy.
~Basia, 27.01.2007 14:52
sobota, 27 stycznia 2007
Janusz Korwin-Mikke: ?

 
----- Original Message -----
From: "LUSTRACJA" <lust_007@o2.pl>
To: "Janusz Korwin-Mikke" <janusz@korwin-mikke.pl>
Sent: Saturday, January 27, 2007 10:59 AM
Subject: Re: [sowa] Wenberg, Jeffery S; Jozef Bonk, Poprad; antykorupcyjne szkolenia unijne;Der Deutsch-Tschechische Zukunftsfonds; priorytet NMP; FUS zbawi jednego?; Elzbieta Szczepanska o Lustracji Polonii;Stefa

> czy ma Pan jakies pytanie?
>
> pozdrowienia
> wz.
>
> ----- Original Message -----
> From: "Janusz Korwin-Mikke" <janusz@korwin-mikke.pl>
> To: "LUSTRACJA - RESEARCH - OFFICE - BÜRO" <lust_007@tlen.pl>
> Sent: Saturday, January 27, 2007 4:35 AM
> Subject: Re: [sowa] Wenberg, Jeffery S; Jozef Bonk, Poprad; antykorupcyjne
> szkolenia unijne;Der Deutsch-Tschechische Zukunftsfonds; priorytet NMP; FUS
> zbawi jednego?; Elzbieta Szczepanska o Lustracji Polonii;Stefa
>
>
> > Użytkownik LUSTRACJA - RESEARCH - OFFICE - BÜRO napisał:
> >
> > >
> > >
> > ?
> > JKM

http://uop.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?316057

03.02.2007  onet.pl Macierewicz dogłębnie prześwietla emigracyjną przeszłość Sikorskiego, który w latach 80. wyjechał do Anglii, a przez kilka lat mieszkał też w Stanach Zjednoczonych. - Macierewicz zbiera "haki" na ministra" - oceniają rozmówcy "Newsweeka".

poniedziałek, 13 listopada 2006
No proszę! Osęka w końcu wziął się za omawianie dobrych książek. Roman Dmowski: Dziedzictwo

Tak trzymać!

Dmowski - fatalne dziedzictwo

Andrzej Osęka

Żydówka zawsze pozostanie Żydówką, Żyd - Żydem. Mają skórę inną, zapach inny, sieją zepsucie wśród narodów - pisał Roman Dmowski. Ten zasłużony dla sprawy niepodległości Polski mąż stanu pisał i takie słowa w swoim "Dziedzictwie", powieści obsesyjnej. Artykuł Andrzeja Osęki

[...] Tu snucie miłosnych wspomnień przeradza się w wykład o różnicach rasowych: "W tobie odezwał się wtedy wstyd kobiety, a we mnie honor mężczyzny - dwie wielkie instytucje naszej cywilizacji. (...) Tego nie znają Żydzi. Oni są niehonorowi, a ich kobiety bezwstydne". I tak przez całe 267 stron powieści Kazimierza Wybranowskiego "Dziedzictwo": mówi się o miłości, krajobrazie, patriotyzmie, polowaniu, nauce, społeczeństwie, religii - lecz każdy wątek prowadzi w końcu do tego, że Żydzi są brudni, chciwi, podli, zdradzieccy i wiecznie spiskują, by Polskę zgubić. Należy więc ich "tępić, jak się tępi drapieżne zwierzęta i jadowite gady".

[...]
W takiej to sytuacji Roman Dmowski, zasłużony dla sprawy niepodległości Polski mąż stanu i przenikliwy strateg polityki międzynarodowej, zaczął snuć swoje fantazje literackie, układając powieść, którą zatytułował "Dziedzictwo". Nie napisał jej przez sen. Włożył w nią wiele uczucia i przemyśleń. Ona jest faktem, którego się z naszej historii usunąć nie da.

Powieść ukazywała się najpierw w odcinkach, w endeckiej "Gazecie Warszawskiej Porannej". W formie książki wyszła w roku 1931. Dmowski (ur. 1864) wycofał się już wtedy z działalności partyjnej, nadal był jednak czynnym publicystą, ideologiem obozu narodowego. Sprzyjał włoskiemu faszyzmowi, który wedle niego "zdobył się na wielkie wysiłki ku wymieceniu z życia narodu czynników rozkładu moralnego, obyczajowego i religijnego". W szkicu "Hitleryzm jako ruch narodowy" (1932) Dmowski pisał: "Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na społeczeństwo niemieckie". Zwracał jednak uwagę, że naziści mają przed sobą dylemat: "Żydzi byli awangardą niemczyzny na ziemiach polskich, [więc gdy się] idzie z Żydami przeciw Polsce, to trudno tych Żydów niszczyć w Niemczech". Niemcy - wiemy dziś - jakoś sobie z tym problemem poradzili.

[...]

W latach 30. ukazywały się niemal co rok kolejne wydania "Dziedzictwa". W roku 1942 książka wyszła w Londynie staraniem ks. Stanisława Bełcha, duszpasterza polskich emigrantów. Dwa lata później wydano ją w okupowanym Krakowie, bez jakichkolwiek cięć. Hitlerowskim cenzorom ten rodzaj polskiego patriotyzmu widać nie przeszkadzał.

Teraz można tę książkę kupić w Polsce w dwóch różnych wydaniach. Dwa wydawnictwa przekonują czytelników, jak bardzo jest aktualna, jak realne są opisywane w niej masońskie zagrożenia dla narodu.

Ideologiczny dreszczowiec

Na polską wieś zjeżdża z zagranicy młody człowiek, który się tam wychowywał na koszt mało znanego sobie stryja. Stary pan zmarł właśnie, zostawiając mu dwór, pokaźny majątek ulokowany w londyńskich bankach oraz dziedzictwo duchowe w postaci dawnych swych grzechów, dramatów i nieszczęść. Jest pogrzeb w wiejskim kościółku, nocą, wokół panują "nieprzeniknione ciemności". Przy trumnie prawie pusto, żadnych przemówień, tylko cisza i groza. Zmarły - kiedyś światowiec - ostatnie lata spędził w zupełnej samotności, w domu otoczonym murem, strzeżonym przez złe psy. Bratanek, człowiek śmiały i twardy - jego nazwisko Zbigniew Twardowski - postanawia zmierzyć się ze spuścizną po stryju, stopniowo poznaje ponure tajemnice, które go złamały. A jest to ni mniej, ni więcej, tylko przegrana walka z masonerią i światowym żydostwem.

Stryj Alfred Twardowski sam należał kiedyś do loży, posłusznie wykonywał amoralne rozkazy, gdy jednak zobaczył, jak "uczynni grabarze" (tak się bowiem w książce masoni nazywają) chcieli w toku wojny światowej wydać Polskę w ręce Niemiec, jej najgorszego wroga (niczego konkretnego o tych planach autor nam nie mówi), obudziło się w nim polskie sumienie - zerwał z "grabarzami", wykradłszy im uprzednio jakieś tajne masońskie papiery, wysoce całą organizację kompromitujące. "Grabarzom" nie udało się tych papierów odzyskać, poczęli więc niszczyć dawnego konfratra czym się da, głównie oszczerstwami. Najbardziej jadowita okazała się plotka, której uwierzyła narzeczona zbuntowanego: że ma on brzydką chorobę, prowadzącą do paraliżu i szaleństwa. Odeszła odeń, wyszła za innego, co doprowadziło Alfreda do przedwczesnej śmierci.

Teraz bój z prześladowcami podejmuje Zbigniew, lecz on - jak mówi o sobie - nie jest "z tych, którzy są bici". Okazuje się, że przez dziesięć lat studiował różne nauki tajemne, zna język hebrajski, posiadł wiedzę o wszelkich sztuczkach masonów - a więc zna ich i potrafi odróżnić, choćby się podawali za Anglików, Holendrów, Polaków. Gdy więc przychodzą, by go wybadać, przekupić, nastraszyć, by w papierach po stryju odnaleźć masońskie dokumenty - Twardowski widzi, że na przykład dystyngowany mecenas Culmer, rzekomo Anglik z pochodzenia, ma grube wargi i oczy czarne jak węgle, gorejące, od których "wieje żar arabskiej czy syryjskiej pustyni". Semita, myśli Zbigniew. Sam ma oczy szare i cienkie zaciśnięte usta, jakie powinien mieć nieubłagany sędzia. Wkrótce wychodzi na jaw, że Culmer nazywa się Kulmer, a Kulmery to "Żydy polskie z Chełmna na Pomorzu". To właśnie ów mecenas - najważniejszy wśród miejscowych "grabarzy" - zniszczył stryja Alberta; dzięki niepojętym wpływom wynosi jednych ludzi, pogrąża innych, umiejętnie pilnując interesów żydowskich, jak to robią Żydzi w Polsce od wieków.

Treścią "Dziedzictwa" jest atak masonów i kierujących nimi Żydów na głównego bohatera oraz osoby mu bliskie: haniebne oszczerstwa, szwindel z nieistniejącymi kopalniami złota, perfidne zrujnowanie szlachetnego, choć naiwnego ojca Wandy, ukochanej Zbigniewa, nagłe śmierci ze zgryzoty, zamach bombowy, wizyty tajemniczych delegatów ze światowej masońskiej centrali, ustawiczne spiskowanie, malownicza rozwiązłość (żydowska, oczywiście), pożar podpalonego przez masonów dworu. Mamy też podwójne morderstwo, jednak tutaj ofiarami są dwaj Żydzi: mecenas Kulmer i jego służący, również ciemny typ. Załatwił się zaś z nimi Grzegorz, wierny służący kiedyś Alberta, potem Zbigniewa. Wkrótce Grzegorz ginie bohatersko w czasie pożaru. Modlą się za jego duszę.

Rady starego Żyda dla młodego

Pewien fragment książki porównać można do protokołów mędrców Syjonu w miniaturze. Oto stary Kulmer, ojciec przyszłego mecenasa, poucza dorastającego syna, jak postępować z Polakami: "Lepiej, żeby się bawili dla Polski, niż pracowali dla niej. A gdy przyjdzie odpowiednia chwila, pchnąć ich dalej do krwawych manifestacji, żeby się dali zarzynać i zarzynali Polskę. Tak zrobiliśmy w 63 roku. I w tym jednym roku uszliśmy naprzód więcej, niż przez trzydzieści lat poprzednich. A im przybywa jeszcze jedna rocznica do obchodzenia... Gdyby oni dostali z powrotem swoje państwo i na nowo by im było wszystko wolno, to bez przerwy urządzaliby jubileusze, rocznice, zjazdy, obchody, pochody... (...) Ja ci ręczę, że oni najpierw nauczą się ordynarnie kraść, niż powiększać polski majątek, i zanim Polskę wzbogacą, już ją rozkradną. I do tego także trzeba ich zachęcać. (...) Pieniądze przechodzą w nasze ręce i przyjdzie nie za długo czas, że tylko my je będziemy mieli. Wtedy wszyscy oni będą w naszej niewoli, będą służyli nam za część tego grosza, który żeśmy im zabrali. Ty, Henryku, będziesz bogaty, a twoje dzieci jeszcze bogatsze...".

Dmowski pisał to, gdy Polacy mieli już od 12 lat niepodległe państwo, jednak obóz narodowy w nim nie rządził. Pisał "Dziedzictwo" przeciw rządzącej sanacji. Cała zawarta w książce spiskowa wizja nowego państwa sprowadza się do tego, że wszyscy rozkradają Polskę, a kierują tym i korzystają na tym Żydzi. Będą coraz bogatsi, my coraz biedniejsi. Działają z ukrycia. Ochrzcili się, pozmieniali nazwiska, stali się strasznymi patriotami. Jak stary Kulmer, który mówi do syna: "Widzisz, tu w rogu stoi Mickiewicz z gipsu, a przed nim lampka się pali. Ale za ile groszy dziennie tej oliwy się wypali? To mnie nie zrujnuje...".

Córka Kulmera nazywa się Brzozowska. Za namową masonerii uwodzi Twardowskiego zmysłowymi liniami swego ciała, lecz mężczyzna o narodowym umyśle dostrzega u niej "wczesne przekwitanie kobiet tej rasy". A przy tym przez zapach mocnych perfum "przedziera się ostra, drażniąca, przykra woń jej bujnych, czarnych włosów". Żydówka zawsze pozostanie Żydówką, Żyd - Żydem, fizycznie, psychicznie, kulturowo. Mają skórę inną, zapach inny, z natury są cyniczni, rozpustni. Głosząc liberalizm - są rozsadnikami zepsucia wśród narodów. We wspomnianym szkicu z 1932 roku Dmowski pochwala faszystowskie i nazistowskie ograniczanie wolności - "bo w języku masońskiego liberalizmu wolnością nazywa się nie tylko możność myślenia, wierzenia i życia tak, jak się każdemu podoba, ale i pełna swoboda dla wszelkiej kanalii promenowania publicznie swej zgnilizny, narzucania jej wszystkim, czy chcą, czy nie chcą na nią patrzeć...". Podobnie myślą ci, którzy ze wstrętem wyrażają się dzisiaj o "paradach pedałów".

Z powieści Dmowskiego wynika, że brzydzić się szczerze wszystkim, co tyczy "tej rasy" - to dawać świadectwo czystości moralnej, prawdziwej polskości. Wiejski proboszcz, człowiek gołębiego serca, współczuje znajomemu lekarzowi, opatrującemu chore dzieci, że "dla chleba musi się tak grzebać w brudach żydowskich". Dla Zbigniewa Twardowskiego nawet potrawy żydowskiej kuchni są niedobre, za ciężkie.

Narodowe powietrze

"Dziedzictwo" nie jest jedynie książką, dającą upust fobiom i obsesjom autora. Mamy tu również pewien obraz ideału narodowego - wzorowego mężczyzny, godnej naśladowania kobiety, znajdujemy opis właściwych stosunków międzyludzkich a nawet pożądanych relacji między człowiekiem i zwierzęciem.

Po zmarłym stryju Zbigniew odziedziczył rasowego wilka, wabiącego się Piorun. Pies ten jest wcieleniem wierności oraz niezawodnego instynktu. Na niepojętej zasadzie wyczuwa, kto staje się jego nowym panem a kto jest obcy. Gdy żydomasoneria podkłada bombę pod łóżko Twardowskiego, Piorun unieszkodliwia zamachowca, ratując swemu panu życie.

Instynkty są w wyobrażonym przez Dmowskiego-Wybranowskiego świecie niezmiernie ważne, nie tylko ostrzegają przed Żydem, lecz także pozwalają na mistyczną łączność z ziemią, ojcowizną. Gdy Zbigniew wychodzi z dubeltówką w pole i "wciąga w płuca to ostre zimowe powietrze polskie" - zaczyna się odradzać. Poznaje to po nim wspomniany proboszcz: "To zetknięcie z Polską tak na pana działa: tam na obczyźnie, był pan rośliną, którą z korzeniami wyrwano z ziemi".

Mądry starzec Grzybowski, wokół którego gromadzą się ludzie walczący z masonami, mówi Twardowskiemu: "był pan wśród obcych, którzy nic pana nie obchodzili". To - zwróćmy uwagę - plemienny sposób myślenia: obcy nie mogą człowieka obchodzić, tylko swoi. Wedle Grzybowskiego należy odrzucić indywidualizm, wznieść się ponad własne interesy, "oddać siły sprawie zbiorowości, społeczeństwa, narodu". Starzec widzi w Twardowskim coś, "co jest naszą wyższością nad ludźmi zachodnimi: pan ma mocne instynkty, wiążące pana z narodem; siedzi w panu porządny Polak".

Potem okazuje się, że Twardowski to również człowiek, który umie rozkazywać, zaś inni słuchają jego rozkazów. W odróżnieniu od Alfreda, samotnika pokonanego przez wrogów, Zbigniew potrafi działać w zorganizowanych grupach - i zwycięża. Niczego jednak konkretnego o tych zwycięstwach się nie dowiadujemy, bo są to tylko rojenia autora o roli silnego człowieka na czele silnego, karnego narodu (Dmowski pochwalał skoszarowanie mężczyzn przez Hitlera.)

Twardowski zdobył wszelako Wandę, która - co autor opisuje z rozmarzeniem - nazywa Zbigniewa w duszy "swoim władcą" i mówi mu: "Nikt nie wie, jak ja umiem być posłuszną. Ale tylko temu, kto umie rozkazywać". Pewien Żyd chciał Wandę poślubić, lecz ona go odtrąciła z odrazą, a Zbigniew - moralnie zmiażdżył i zdemaskował jego szalbierstwo.

Robienie polskiego antysemityzmu

Bardziej powściągliwi narodowi ideologowie utrzymują, że "Dziedzictwo" w dorobku Romana Dmowskiego jest pozycją marginalną, napisał bowiem tę książkę starszy schorowany człowiek. Prawda, że w powieści Dmowski pohulał sobie z większą niż zwykle swobodą, nadał swoim poglądom formę sensacyjną i melodramatyczną - lecz to są przecież jego poglądy. Wyrażał je już wtedy, gdy w 1919 roku jako przedstawiciel państwa polskiego brał udział w międzynarodowej konferencji pokojowej. W liście do Stanisława Grabskiego pisał: "Dziś niema już wątpliwości, że międzynarodowy kahał zapanował na konferencji. Ze składu delegacji angielskiej, amerykańskiej a nawet francuskiej i włoskiej usuwa się ludzi niemiłych Żydom, a nam przyjaznych...". Ten fragment mógłby się znaleźć w "Dziedzictwie".

Przez dziesiątki lat Dmowski uparcie zespalał sprawy polskie z obsesją żydowskiego spisku. W "Dziedzictwie" miłość do ziemi ojczystej i antysemityzm tworzą jeden pogmatwany supeł. Prawda, że takie - nazwijmy je - poglądy istniały przed Dmowskim, jak również, że podzielają je ludzie, którzy o nim nie słyszeli.

Jednak może to być znak niedobry, że teraz właśnie stawia się Romanowi Dmowskiemu pomnik w Warszawie.  http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3001444.html

niedziela, 12 listopada 2006
dr.inz. Jan Czekajewski: "Guardian" 11 listopada 2006 obwinia Polaków o zbrodnie na setkach Żydów, dopełnienie genocydu

Polacy winni wiedziec co o nich "Przyjaciele"   pisza

Wplywowy dziennik brytyjski, Guardian, zamieścił dzisiaj, 11 listopada, 2006r,  recenzje ostatniej ksiazki znanego w Polsce i Swiecie  historyka, Normana Davies’a tego, ktory napisal  wiele książek historycznych miedzy innymi  o Powstaniu Warszawskim i o Historii Europy.
Ostatntio ukazla się jego ksiazka p.t.
Europe at War 1939-1945: No Simple Victory
(Europa w czasie wojny 1939-1945: Trudne Zwyciestwo)
Recenzje podpisal Pan Piers Brendon.
Recenzja w jezyku angielskim jest dostepna pod internetowym adresem:
http://books.guardian.co.uk/review/story/0,,1944611,00.html#article_continue

Norman Devies, juz w przeszlosci narazil sie pewnym wplywowym kolom, piszac Historie Europy. Owczesne zarzuty dotyczyly, ze w książce o historii Europy  nie podkreślił wyjatkowej roli polskiego antysemityzmu oraz, ze wspominal o udziale komunistow żydowskiego pochodzenia w komunistycznych instytucjach opresji.

Dzisiaj Pan Brendon dodaje kwiatuszek z tej samej laczki:
Poniżej zalaczam cytat w polskim tłumaczeniu:
„Co wiecej, nawet na wlasny temat, Davies is dziwnie wybiorczy. Na przykład milczy o polskim antysemityzmie, który  powszechnie panowal ( w Polsce)  w tamtym okresie. Przed wojna polski ambasador powiedział Hitlerowi, ze jeśli ten rozwiaze żydowski problem „my wystawimy mu piekny pomnik w Warszawie”. Po wojnie, polskie opryszki zabily setki Żydów w znanym wysilku aby dokończyć (hitlerowskie) ludobojstwo”. Koniec cytatu.
Ani dodac ani ujac!

Panie Boze chron nas od takich przyjaciol, bo przed wrogami sami sie ochronimy!.

dr.inz. Jan Czekajewski
Członek Polskiego Instytutu Naukowego w NY (PIASA)

----- Original Message -----
From:
JanCzek@aol.com
Sent: Sunday, November 12, 2006 1:11 AM
Subject: Polacy winni wiedziec co o nich w Anglii pisza

For example, he is silent about Polish anti-semitism, which was odiously obtrusive throughout the period. Before the war the Polish ambassador told the Führer that if he solved the Jewish problem "we will erect him a beautiful monument in Warsaw". After it, Polish thugs killed hundreds of Jews in an apparent effort to complete the genocide.

http://books.guardian.co.uk/review/story/0,,1944611,00.html

http://galeriapies.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?284006

poniedziałek, 18 września 2006
dylematy EURO- Posła Ryszarda Czarneckiego
18 września 2006

miało być przesłuchanie na temat tajnych baz ...
miało być przesłuchanie na temat tajnych baz wykorzystywanych do przesłuchań w Polsce, a tu tylko tyle, co można było już usłyszeć w niemieckiej telewizji od matki Murata Kurnaza;  

mało rozmowne te papugi,  i czy na właściwy temat.

GEREMEK - też Euro-Poseł - wyrażając życzenie, żeby kanclerz Merkel opowiedziała się w jasny sposób przeciwko projektowi posłanki Steinbach

http://www.bloglines.com/blog/so  wa?id=7


~By sowa, 2006-09-18 04:25

... "na rekolekcje"?
~TAURUS 2006-09-18 00:53
... przekazali go do Turcji ? Bo by poszedł siedzieć !I to był właśnie ten bład.
~ais 2006-09-18 02:19
... wykorzystywanych do przesłuchań w Polsce, a tu tylko tyle, co można było już usłyszeć w niemieckiej telewizji od matki Murata Kurnaza;  mało rozmowne te papugi,  i czy na ...
~By sowa 2006-09-18 04:25
http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/3319153,135969132,1,200,200,39952805,135972376,4696570,0,forum.html

poniedziałek, 26 czerwca 2006
jak nazywała się właściwie Indira Gandhi - pytanie do Centrali Skolenia Poltycznego
----- Original Message -----
Sent: Monday, June 26, 2006 2:16 PM
Subject: bpb Präsentation Oktober 2004.ppt

 
lernen 6,29 MB
 <>
Drogi Panie Kopp,
jeśli ląduje Pan w Gdańsku na Lotnisku Lecha Wałęsy

to przypomina to Panu o Solidarności,
czy o czasach, kiedy w Niemczech ulice i place nosiły w nazwie nazwiska tzw. bohaterów,
którzy niestety jeszcze żyli w Niemczech?

----- Original Message -----
From: "lech.walesa1" <lech.walesa1@gazeta.pl>
Sent: Monday, June 26, 2006 12:52 PM
Subject: wie hieß eigentlich Indira Gandhi ?

Lieber Herr Knopp,

wenn Sie auf dem Lech-Walesa-Flughafen landen,
 
erinnert Sie es an Solidarnosc, oder an die Zeiten in Deutschland,
als die Strassen und Plätze die Namen der sog. Helden trugen,
die leider noch in Deutschland lebten?
> ----- Original Message -----
> From: <
Kopp@bpb.bund.de>
> To: <
reakcja@gazeta.pl>
> Sent: Monday, June 26, 2006 10:48 AM
> Subject: AW: warum wollen Sie nicht lernen?
>
>
> schluß, dass sie das alles gar nicht unter ihrem namen, sondern unter dem
> des ehrenwerten walesa machen ist skandalös
poniedziałek, 26 czerwca 2006
jeszcze w 1996 r. debatowano na na temat: Polacy w Niemczech - warunki życia, szanse na przyszłość, problemy
 
17:51, kulturzentrum , 1996 - Polacy w Niemczech
Link
17:45, kulturzentrum , 1996 - Polacy w Niemczech
Link
niedziela, 12 lutego 2006
stratili svoju totožnosť pod vplyvom arogantnej moci
 7.2.2006 19:25:42 - Svet

Karikatúry sú izraelskou konšpiráciou

Ajatolláh Chamenei
 

V príhovore pred predstaviteľmi iránskych vzdušných síl dnes ajatolláh Chameneí vyzdvihol aj postup vlády v Teheráne, ktorá zakázala prístup inšpektorom OSN do iránskych jadrových zariadení ako odpoveď na rozhodnutie postaviť krajinu pred Bezpečnostnú radu OSN.

Zakázanie prístupu "je v súlade s dôstojnosťou a cťou iránskeho národa," podčiarkol Chameneí. Ten zároveň podrobil ostrej kritike sobotňajšie rozhodnutie Medzinárodnej agentúry pre atómovú energiu postaviť Teherán pred Bezpečnostnú radu OSN.

Podľa ajatolláha tento krok diskreditoval Dohodu o nešírení jadrových zbraní. "Nanešťastie medzinárodné inštitúcie stratili svoju totožnosť pod vplyvom arogantnej moci," vyhlásil Chameneí na adresu Spojených štátov a Európskej únie.

Zverejnenie karikatúr proroka Mohameda považuje ajatolláh za škandál, predovšetkým ak pochádza "od tých, ktorí bojujú za civilizáciu a slobodu vyjadrovania". Západ podľa neho "odsudzuje akékoľvek popieranie židovského holokaustu, ale dovoľuje urážať islamské svätosti".

wtorek, 07 lutego 2006
po głowie w Rzeczypospolitej 2006 - Red. Naczelny Gauden został zwolniony po prowokacji,

 der Gau

– prowincja, okrąg, okolica

 czy wzrośnie naszym, po głowie      czytelnika w Polsce    po prowokacji?

Rzeczpospolita 

Sprzedaż

2004:   183 100 egz.    

2005:   182 706 egz..

2006:  

  http://www.wirtualnemedia.pl/document,,674287,Sprzedaz_najwiekszych_dziennikow_w_2005_r..html

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060206/publicystyka/publicystyka_a_1.html

http://wiadomosci.onet.pl/1255349,11,item.html