nonsens
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Der Vertrag von 17.6.1991 zwischen der BRD und RP
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Tagi
@import url(http://www.google.pl/cse/api/branding.css);
Twoja wyszukiwarka
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę
wtorek, 12 maja 2009
Czy podaje się rękę w demokracji, czy tylko oddaje się w demokracji glos na wyborach? merkel, regime, europejska żydokracja
fasada - demokracja

sowa

magazyn europejski

  • Stona główna
sowa

Czy podaje się rękę w demokracji, czy tylko oddaje się w demokracji glos na wyborach?

Magda do: Andrzej Klamt, Wiesbaden
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/1693

odpowiadam na Pana pytania:

1. te bzdury, ktorych nie daje sie czytac ze wzgl. technicznych, wypisuje dr Leszek Skonka z Wroclawia

2. Francuzi chyba kazdy rzad nazywaja rezim (regime); In politics, a regime is the form of government

A czy Pan pisze z Wiesbaden, gdzie jeszcze kilkadziesiat lat temu francuski byl jezykiem urzedowym?

Bo Demokracja musi byc tolerancyjna przede wszystkim w stosunku do swoich obywateli,
ktorzy sa przeciwni tej demokracji, a dopiero potem może sobie tolerować (znosić) siebie:

Bo gdyby nie chciala swoim opozycyjnym obywatelom podac reki,
to musialaby sie chyba nazywac: merkel, a nie kanzler der regierung (demokratyczna rząd)


z up. Magda

----- Original Message -----
From: Andrzej Klamt
To: kulturzentrum_-owner@yahoogroups.de
Sent: Tuesday, May 12, 2009 11:40 AM
Subject: Re: [sowa] 4 czerwca. Klêska, czy zwyciêstwo?

Szanowni Panowie,
kto pisze takie bzdury? Jak mozna nazwac demokratycznie wybrany rzad Polski rezimem?

Prosze kategorycznie o zaniechanie przesylania na moj adres mailowy tych bredni!
Andrzej Klamt

Wiesbaden, 12.05.2009

http://opozycja.blox.pl/2009/05/Leszek-Skonka-4-czerwca-20-rocznica...
Leszek Skonka: 4 czerwca, 20 rocznica klęski czy zwycięstwa?
Leszek Skonka, drugi z lewej 
Załączniki:
  • kurs.jpg, 60 KB
– Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce

Były działacz przedsierpniowej opozycji (ROPCiO), twórca Wolnych Związków Zawodowych na Dolnym Śląsku, współorganizator strajku w sierpniu 1980 we Wrocławiu.
http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?452523

4 czerwca, 20 rocznica klęski czy zwycięstwa?
środa, 22 października 2008
Popluł się w telewizji, żeby podpisać kontrakt na reklame w telewizji: były oficer UB, samouk Marcel Reich-Ranicki

(...) Zuvor hatte Reich-Ranicki dem Radiosender Bayern 3 gesagt, er habe beim Anruf der Telekom "gar nicht gewusst, um was es geht, die haben es ein bisschen undeutlich gesagt". Reich-Ranicki verneinte dem Sender zufolge die Frage, ob er nun mit etwas werbe, was er zuvor kritisiert habe (...) .
http://www.rp-online.de/public/article/gesellschaft/medien/628778/Reich-Ranicki-weist-Kritik-von-sich.html
wtorek, 20 maja 2008
Należy rozwiązać "polsko"-"niemiecką" komisję ds. podręcznika do historii i nie rozpowszechniać kłamstw na temat przeszłości!
Od sowa magazyn
Autor: reakcja   20.05.08, 11:24
   Czy Zydzi nie powinni pisać z Polakami i Niemcami
tej książki do nauki historii w Unii Europejskiej?

Zydowski naród żył i żyje w Niwemczech i w Polsce,
ma czynne synagogi, w których się modlą się tysiące żydów,
i szkoły w Niemczech,w których uczone są żydowskie dzieci.

A jakich treści historycznych uczą sie w Niemczech żydowskie dzieci
w żydowskich gimnazjach z żydowskich książek?

Bo jeśli odbudowało się w Berlinie Wielką Synagogę,
a we Frankfurcie 2 000 (dwa tysioące!!!) żydowskich dzieci
uczy się po żydowsku historii z książek,
które nie zostały napisane wspólnie,
to czy taki separatyzm jest dobry w Unii Europejskiej?

eliminuje się Zydów z Polskio-Niemieckich Komisji Podręcznikowych,
to co oni mają w swoich książkach napisać?

Czy mówienie o "WIZJI HISTORII" jest mądre, czy głupie?

Bo, czy historia to miejsce dla wizjonerów i wizji,
czy analiza faktów, które miały REALNIE miejsce w przeszłości,
a nie powinny w większości w przyszłości mieć?

Należy rozwiązać tę komisję polsko-niemiecką!

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=79650873&a=79792532

Od sowa magazyn

Autor: bosman_plama   20.05.08, 09:43

  Cóż, na podstawie tego wywiadu wyrobiłem sobie dokładnie przeciwne zdanie niż
jej współautor. Lepiej, żeby się ta książka nie ukazywała, niż ukazywała w tym
kształcie. Wygląda na to, że napisano książkę pod niemieckie dyktando,
posługując się niemiecką terminologią i zafałszowując historię. Interesujące, że
w stosunkach polsko-niemieckich za ważniejszy uznany został Holocaust niż
Powstanie Warszawskie.

Autor: cytrynowe   19.05.08, 20:11

   Ubawił mnie fragment:
"Ale Powstanie Warszawskie ani polskie państwo podziemne w książce się nie pojawiają.

- Nie było to przedmiotem naszego zainteresowania. Skoncentrowaliśmy się jedynie na przymusowych migracjach. [...] W książce omówiliśmy natomiast tzw. Krąg z Krzyżowej, niemiecką grupę antynazistowską, gdyż miejscowość ta znajduje się na Dolnym Śląsku i jest ważnym miejscem spotkań młodzieży polsko-niemieckiej."

Podziemie nie było przedmiotem zainteresowania, ale mimo to opisano niemiecką grupę, do której trzonu należało ok. 20 (słownie: dwadzieścia) osób! Wiki (
pl.wikipedia.org/wiki/Krąg_z_Krzyżowej) podaje również, że to najważniejsza grupa niemieckiej opozycji antyhitlerowskiej.
To dlaczego pominięto największe w Europie państwo podziemne, z jego wywiadem, gazetami, żołnierzami?! Ile osób odbił Krąg z Krzyżowej z nazistowskich więzień, ile pociągów wykoleił, ile ulotek wydrukował? 

Lech Kaczyński, który jako Prokurator Generalny RP  zatrzymał ekshumację w Jedwabne -  (podobno pod naciskiem chasydów amerykańskich) -

tu z Walęsą  w Magdalence przy zmowie z komunistami

http://ma.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?47218

*

ma wreszcie powód do radości, bo jako  kandydat na prezydenta RP  może łatwo ściągnąć do miejscowości Jedwabne chasydów z Nowego Jorku,  którzy 14.9.2005  w lesie Buczyna koło Tarnowa  sami zaczęli szukać zbiorowych mogił z 1942 r. przy pomocy specjalnego georadaru, stosowanego przez  FBI w Stanach Zjednoczonych.

http://jedwabne.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?81431

niedziela, 15 października 2006
Marcel Reich-Ranicki jako agent NKWD i UB, von Krzysztof Kąkolewski: Kulturkampf 4-6.10.1996 SŁOWO, nr 193, s.18
Hauptmann jüdischer STASI in Polen nach 1945 in der BRD als Literaturvernichter tätig, provozierte mit seinem Blödsinn vor Millionnen Deutaschen antisemitische Ausschreitungen http://unsinn.blox.pl
mysowa am 13.10.2008 um 08:34 Uhr

 

http://www.mister-wong.de/users/256147833/

4-6.10.1996 SŁOWO, nr 193, s.18

http://www.mister-wong.de/user/mysowa

piątek, 22 września 2006
to on wmówił Niemcom i Austriakom, że Szczypiorski jest wir­tuozem współczesnej literatury
  

Sławomir Ratajczak, Andrzej Szczypiorski, Janusz Fogler

15:30, kulturzentrum , Frankfurter Buchmesse
Link Skomentuj »
Dlaczego akurat Niemcy byli tak zainteresowani wszystkim, co A. Szczypiorski pisze i gada? Dlatego, że o ile „Salonowi" michnikowskiemu nie udało się wypromować Szczypiorskiego na całym świecie jako geniusza współczesnej literatury (przeszkodziła temu rażąco licha jakość tej pisaniny), o tyle w Austrii i w Niemczech się udało. Dlaczego akurat w Austrii i w Niemczech? Z dwóch powodów. Pierwszy (lub drugi, kolejność jest tu bez znaczenia) to fakt, że o tym, kogo spośród cudzoziemskich autorów tłumaczyło się, wydawało i reklamowało w Austrii i w Niemczech decydował przez kilkadziesiąt lat tamtejszy „papież krytyki" vel „papież literatury niemieckiej", legendarny M. Reich-Ranicki. Człowiek-instytucja. Świat XX wieku nie znał drugiego tytana, który niczym M-R-R — jednoosobowo — decydowałby o karierach literackich w całym obszarze jednego spośród czterech głównych języków globu. U schyłku XX stule­cia wyszło na jaw, że od 1945 roku ten polsko-niemiecki Żyd był oficerem bezpieki komunistycznej (najpierw NKWD, później UB). To on wprowadził kolegę, TW „Mirka", na niemieckojęzyczne (niemieckie i austriackie) salony literackie, to on wmówił Niemcom i Austriakom, że Szczypiorski jest wir­tuozem współczesnej literatury, i to on uczynił tam pewną kiep­ską literacko książkę Szczypiorskiego (o niej za chwilę) arcydziełem prozatorskim XX wieku (funkcjonowało tu zresztą pikne „sprzężenie zwrotne"'. Ranicki wskazywał nadwiślańską chwałę swego pupila, a im bardziej w Niemczech i w Austrii sławiono Szczypiorskiego, tym łatwiej było go lansować nad Wisłą polskiemu „Salonowi", wskazującemu i cytującemu „zagranicę").

 http://www.polonica.net/rzeczpospolita_klamcow_4.htm

6. Literacki geniusz, „Mirek"

http://abw.blox.pl/2006/09/tw-Mirek-jako-8222opozycjonista-Szczypiorski.html
piątek, 07 lipca 2006
fałszywy ekumenizm: przewodniczący Episkopatu Niemiec Lehmann z lewej, rabin przy ołtarzu, wierni odgrodzeni siatką

http://sowa.beeplog.de/17379_142157.htm

środa, 24 maja 2006
Emancypacja na ziemiach polskich; masoneria, Żydzi, Lech Wałęsa

Drogi Panie Doktorze,

w czym mogą przynieść pomoc rozważania na temat Judeopolonii, jeżeli w bibliografii wykazują artykuł Artura Eisenbacha "Ludność żydowska w Królestwie Polskim w końcu XIX w" opublikowany w „Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego", a nie wspominają o dziele tegoż „Emancypacja żydów na ziemiach polskich 1785-1870 na tle europejskim”, blisko siedmiusetstronicowej cegle oddanej do składania 3 września 1986 roku  przez Państwowy Instytu Wydawniczy we Wrocławskich Zakładach Graficznych?

„W polskiej literaturze historycznej brak było dotąd opracowań na temat procesu emancypacji żydów na ziemiach polskich” – zauważa się we wstępie pracy, która ujawniając bogate życie we wielu interesujących aspektach wciąż skłaniać może do przemyśleń i porządkowań w ustalonym i przyjętym świecie wartości i dokonań.

Omawiając różne dziedziny integracji społecznej autor w rozdziale szóstym, odwołując się do bogatych źródeł archiwalnych, wspomina o kłopotach, na które napotykali w trudnej drodze wzwyż adepci sztuki królewskiej. Sięgnijmy po taki choćby przykład: „W czerwcu 1819 roku Najwyższa Kapituła na zapytanie wileńskich wolnomularzy odpowiedziała, iż niechrześcijan można dopuścić do pierwszych trzech stopni wtajemniczenia. Ta tendencja utrzymała się w praktyce, tylko niektórzy uzyskali wyższy stopień, a Jakub Epstein nawet piąty stopień wtajemniczenia, jednak ten ostatni oraz Izaak Landshutter nie byli – zgodnie z uchwałami lóż w latach 1818-1820 – dopuszczeni do wyższych stopni”.
Jest to ewidentny przykład antysemityzmu uchwalanego w carskiej Rosji większością głosów, na tajnych posiedzeniach zacnych przedstawicieli tzw. światłych elit, a nie ma dużo wspólnego z prostacką niechęcią do żydów, rozpartą na podorędziu, rodzącą się wciąż z popiołów na rozległych i gościnnych ziemiach Rzeczypospolitej.

Szczęśliwym wyjątkiem był i jest tu chyba tylko Berek Joselewicz, gdyż nie dość że dzisiaj w każdym polskim mieście ma swoje ulice, to „w czasie służby zagranicznej” - na rzecz zaborcy, bo państwa polskiego pod rozbiorami nie było - „został wolnomularzem i osiągnął wyższy stopień wtajemniczenia. Po powrocie do kraju został na początku 1809 r. członkiem istniejącej w Warszawie loży „Polscy Bracia Zjednoczeni” (s.275). W naszych czasach, jeśli wyciągnąć wnioski z tego, że Bronisław Wildstein nie prostował chyba raczej enuncjacji „Gazety Wyborczej”, zgodnie z którymi wyniesiony został w Paryżu do 36 stopnia w obrządku szkockim przez wielotysięczne tłumy masońskich demonstrantów, którzy wylegli na paryski bruk, żeby zapowiedzieć rychłe przejęcie w swoje ręce mediów w całej transformowanej Europe.  http://upg7.free.fr/MANIF_09_12_05.wmv

Jeden chyba tylko Lech Wałęsa w Polsce myśli podobnie perspektywicznie i życzy drugiemu Lechowi - w wywiadzie udzielonym „Gazecie Prawnej”,  (nie mylić z gazetą falandyzującą na pograniczu bezprawia): „  

Żeby robił wszystko dla pomyślnego zakończenia swojej kadencji”.
Im wcześniej, tym gorzej dla Wałęsy.

Z ukłonami
Pański Donat Lusk

http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=332152

Pośmiertnie, przedśmiertnie - ku chwale Ojczyzny: REJWACH

Drogi Panie Doktorze,

    generał Zagórski zaginął a Maciej Giertych obejrzał w Polsce w telewizji program „Rewizja Nadzwyczajna”, robiony pod publiczkę i przez nietuzinkowych telemacherów, i to skłoniło go do poczynienia tyle fałszywych co lekkomyślnych uwag na temat rzekomej współpracy agenturalnej Józefa Piłsudskiego z wywiadami: austro-węgierskim i japońskim.

    Słowo: zbrodnia – jest tu oczywiście uprawnione i nie tyle w odniesieniu do harakiri popełnionego przez ojca obecnego wicepremiera, który gdyby był wiedział, że majsterkując przy niewypale w lutym 1998 roku może sobie zepsuć widok na kampanię prezydencką w 2005, bo dziennikarzom trafią do rąk nie kwity na marszałka Piłsudskiego, ale strzępy rozmów prowadzonych w dyskretnym zaciszu pokoju hotelowego przejmowanego przez SB na lokal konspiracyjny w celu odbycia z figurantem rozmów, to przecież powiedziałby ojcu, żeby nie bawił się w  Sherlocka Holmesa, albo w politykę. Maciej Giertych nie widział na oczy książki Rawicza, bo nie wspomina (Opoka w Kraju, nr 25) ani o bogatym materiale fotograficznym, ani o szacie graficznej książki, wyrazistej, agresywnej, nowoczesnej naówczas, przemawiającej do podświadomości. Grubej księgi oferowanej za złotówkę na loteriach ulicznych w Polsce lat sześćdziesiątych.

    Generał Zagórski zaginął, a „Rodzina Polska”, piórem Redaktora Naczelnego jej Biuletynu, emerytowanego profesora P.B. Zbigniewa Dmochowskiego czepia się o „porwanie” generała Antoniego Hedy-Szarego, Prezesa Swiatowej Federacji Polskich Kombatantów w dniu 3 maja 2006 r. w Warszawie i wywiezienego na uroczystości wojskowe do Kielc, gdzie z woli Pana Brata wręczono generałowi awans na generała oraz pośmiertnie i przedśmiertnie Order Orła Białego.

    Pośmiertnie - albowiem generał skazany został w PRL-u siedmiokrotnie na karę śmierci, a przedśmiertnie, bo w odróżnieniu od Zbigniewa Herberta tudzież szeregu innych, pochowanych już, wielkich Polaków, których nazwiska dopisał do listy osób odznaczonych Orderem Orła Białego komunista na urzędzie Prezydenta RP, któremu chodziło przecież tylko o to, żeby Kuroń i Edelman posłuchali sobie spokojnie, jak sponiewierani antysemici-patryjoci przewracają się w grobach;  przedśmiertnie, bo generał Heda-Szary, któremu nie pozwolono 3 maja na wygłoszenie patriotycznego przemówienia do Młodzieży Wszchpolskiej na Zamku Królewskim w Warszawie, żeby żydówka Walentynowicz i żyd Andrzej Gwiazda mogli dostać znowu 5 minut potrzebne na dokopanie Lechowi Wałęsie.

    Emerytowany profesor, doradca i przyjaciel Kawalera Orła Białego, mianowanego 3 maja 2006 roku na pierwszy stopień generalski, ma obiektywne prawo do mieszanych uczuć: radość z awansu kolegi może mu się mieszać w głowie z typowym dla cywila marudzeniem.

   Generał natomiast wie, czego nie robi się ku chwale Ojczyzny. Nie robi się na pewno rejwachu.  - A co to jest: rejwach?

    Jeżeli np. Szaron ma imię Ariel, to czy czeba się do niego zwracać: Szanowny Panie Proszku? To chyba także nie jest powód, żeby proponować mu rabat na czasopisma. A może on czyta książki i to takie, gdzie napisane jest o najgroźniejszych polskich bandytach,  z miasta Łodzi.  A tych bandytów złapało dwóch naraz chorowitych, słabych na płuca żydów: Mosze Mandel i Jechiel Jeszaja Trunk.

 Wiosna, czemu więc nie radować się światem i życiem takim, jakim ono jest?

Pozdrowienia dla Szanownej

  Pański Donat Lusk

   ----- Original Message -----
From: Midrasz
To: kulturzentrum-owner@yahoogroups.de
Sent: Tuesday, May 23, 2006 2:55 PM
Subject: Re: [sowa] Kumple Urke Nachalnika; Gleiwitz - prowokacja w Gliwicach;Rabbi Arthur Waskow ; archaiczna, zydowska symbolika; Polacy na Litwie; ABW - ujawnione

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/338

Sz.P. Donat Lust,

Szanowny Panie Pączku,

nie wiem, po jakiego diabla przytacza mi Pan w liscie tresc dobrze mi znanego artykulu z Midrasza. Archiwum nie dziala nie z powodu - jak moze Pan przypuszczac - spisku, a jedynie zwyklej indolencji naszych komputerowcow, ktorzy nie potrafia sobie z nim poradzic. Zawsze moze Pan zamowic prenumerate, a takze zakupic stare numery Midrasza - byc moze nawet z rabatem. Jako ze Sowa ze jej elukubracjami gosci od dawna w naszej skrzynce, pewnie taki rabat jej sie nalezy. Pod jednym wszelako warunkiem: ze nie bedziecie nam przysylac streszczen naszych wlasnych artykulow. Zmuszac kogos, by czytl cos, co kiedys sie napisal badz opublikowal doprawdy nie idzie chyba w parze z milosierdziem, na ktorym - nie watpie - Panom nie zbywa.

Z powazaniem,

Piotr Pazinski

PS. Aha, nie rozumiem zlosliwosci o gojach, gejach i libertynach. Jako ze nie podejrzewam (nie smiem nawet podejrzewac!), jakoby byli Panowie niearyjskiego pochodzenia - czy mam przez to rozumiec, ze sami Panowie, jako goje wlasnie, atakujecie kazdy przejaw religii na swiecie. Cos sie Wam, Panowie, chyba porabalo.


----- Original Message -----
From: "Midrasz" <midrasz@midrasz.pl>
To: <kulturzentrum-owner@yahoogroups.de>
Sent: Tuesday, May 23, 2006 2:55 PM
Subject: [spam] Re: [sowa] Kumple Urke Nachalnika; Gleiwitz - prowokacja w Gliwicach;Rabbi Arthur http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=331596
wtorek, 23 maja 2006
skrzynka Midasza zapychana jest idiotycznymi i nudnymi mailami od niejakiej sowy

   

Drogi Panie Doktorze,

    czy wiadomo Panu coś może  na temat, dlaczego nakład książkiAntysemityzm na Uniwersytecie Warszawskim 1931-1939” -  oferowanej przez miesięcznik „Midrasz” w 2006 r. wśród nowości, a wydanej w 1999 r.  -  jest już wyczerpany, a jeszcze nie wznowiony?

   W ostatnich dniach ambasador Izraela w Polsce a wcześniej przewodniczący wielkiej organizacji żydowskiej w Ameryce zdystansowali się od nowych wicepremierów w Polsce  i bardzo dobrze, bo nie powinien żaden antysemita (gdziekolwiek chciałby go wskazać na świecie) podejrzewać, że jeden ma dobrze poukładane w głowie po matce, a drugi tylko po ojcu.  Polacy mają od dłuższego czasu takich polityków, prezydentów i premierów, na jakich sobie z pewnością niczym nie zasłużyli. Oligarchia żydowska w Polsce nie wypowiada się na ten temat; spotkania na szczycie, konfrontacja polityków zatroskanych o Polskę z biznesmenami, którzy sprywatyzowali sobie tę Polskę, ma miejsce nie na sali sądowej i nie w syberyjskiej turmie, lecz w reflektarzu jasnogórskim.  

   Refleksą na temat żydowskich bandytów w Ameryce podzielił się tenże miesięcznik „Midrasz” we wspomnianym już roku 1999.  Artykuł  „Kumple Urke Nachalniaka. Lansky i inni” Szymona Kaliszera przyniósł (w numerze 12, s. 7) takie m.in. spostrzeżenie:

     „Paradoksalnie, te same czynniki , które sprawiły, że pojawili się żydowscy gangsterzy, wpłynęły na fakt pojawienia się żydowskich policjantów. W podległym ciasnej kontroli społecznej świecie wschodnioeuropejskiego sztetla zachowania dewiacyjne nie były tolerowane. Wykrywano je szybko, sprawcę usiłowano reedukować, w skrajnych przypadkach – wykluczano ze społeczności. Żydowscy bandyci nie bardzo mogli w takiej społeczności działać czy znaleźć wspólników. Zresztą – nie bardzo było co kraść.

   

   Nie oznacza to, że brakowało żydów żyjących na bakier z prawem. Prawo było z reguły niesprawiedliwe i złe, więc żeby przeżyć, sklepikarz czy rzemieślnik często musieli obchodzić przepisy. Nawyk lekceważenia prawa ułatwi potem wejście na drogę przestępczą. Istnieli też żydowscy przestępcy pospolici: oszuści, złodzieje, aferzyści czy wręcz bandyci. Ale nawet w Warszawie czy Łodzi nie było ich zbyt wielu, mimo że w dużym mieście kontrola społeczna była mniej surowa niż w sztetlu.Wszystko jednak się zmieniło, gdy żydowscy imigranci docierali do USA”.

     Ameryka jawiła się jako kraj nieograniczonych możliwości także dla żydowskich bandytów: „ Gdy w 1923 roku Samuel Morton, jeden z nielicznych żydowskich członków chicagowskiego gangu  O’ Baniona, zginął w wypadku, na jego pogrzeb przyszło pięć tysięcy ludzi, w tym rabini”.

    Wczoraj rabini z Europy, Ameryki i Izraela  spotkali się  w mieście Łodzi na na konferencji zorganizowanej przez Szymchę Kellera. Nie wiadomo, o czym obradowali i co ustalili, bo „Midrasz” ani żadna gazeta czy dziennik nie spekuluje nawet w sytuacji, kiedy libertyni, geje i goje zwalczają na całego każdy przejaw religii na świecie.

    Wracając do żydowskich badytów, Kaliszer zauważa: „ Prasa była w szoku. Dlaczego żydzi tak opłakują zwykłego bandytę, „żołnierza” w gangu przemytników alkoholu? Ale dla chicagowskich żydów Morton był tym, który zorganizował żydowskich chuliganów, by dali wycisk chuliganom polskim, napadającym na żydowskie sklepiki, czym zaskarbił sobie – choć był też gangsterem – wdzięczną pamięć sąsiadów”.

    Morton nie działał w pojedynke i nie był jeden. Tak jak i dzisiaj już w całej Polsce i w całej transformowanej  Europie, bandy żydowskie organizowały na zagospodarowanym terenie własny system podatkowy;  na etapie pierwotnej akumulacji kapitału wprowadzały raket, pogłówne i zadyme. 

    W artykule nie znajdzie jednak  takich anachronicznych wycieczek, są za to przykłady z życia wzięte, pełnokrwiste, przemawiające mocno do wyobraźni, jak np. wzmianka o Josephie Stracherze, prawej ręce gangstera Zwillmana, który to Stracher pochodził z Polski, a po bużliwym życiu amerykańskiego gangstera schronił się w 1965 roku w Izraelu. „Nawiązał tam kontakt z rabinem Meirem Poruszem, któremu pożyczył 100 000 dolarów na budowę ortodoksyjnego osiedla mieszkaniowego. Porusz jednak zamiast tego kupił hotel w Jerozolimie. Stracher poczuł się oszukany i sprawa skończyła się w sądzie. Sąd przyznał gangsterowi rację – choć Porusz musiał zwrócić pożyczkę, Stracher i tak nie posiadał się ze zdumienia: „Nie do wiary. Rabin chciał mnie okraść”. 

     Ze zdumienia nie posiada się dzisiaj  w Polsce żydowski współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów a także każdy, kto nie dawał wiary oskarżeniom formułowanym pod adresem  współprzewodniczącego, „co zrobił dziecko swojej gosposi”, publikowane na łamach pisma „Najjaśniejsza Rzeczpospolita” i wysyłane zarazem do wiadomości wszystkich biskupów, żydowskich i władz kościelnych w Polsce.

     Obraca Pan swoje pióro, Drogi Panie Doktorze  i zabiera głos przeciwko wysokim murom, którymi żydzi w Ameryce oraz Izraelu  ogradzają swoj PaRDeS (paradis, raj, dobrobyt doczesny, królestwo Mamona) od naszego świata.  W średniowiecznej Europie rycerze-rozbójnicy zdobyte łupy chronili za murami zamków. Dzisiaj poseł i minister w Rzeczpospolitej skrywa się za immunitetem.

  

   Prawdziwy mur dzieli wśród nas ludzi na tych, którzy mają w swoim raju z czego żyć i na tych, którzy nie mają nawet zasiłków, nie mówiąc już o pracy.

    

   Szef stronnictwa obrządku szkockiego, które obiecało Polakom rozliczyć m.in. zbójecki układ Krakowskiego Przedmieścia, wykłada po katolicku w żydowskim Radiu Maryja dlaczego to postanowił razem z Panem Bratem, a bez uzgodnienia tego z Narodem, że zamiast obiecanego rozliczenia komunistycznych, zbójeckich układów, udzielą poparcia dla nęcących wyobrażeń o nieograniczonych możliwościach  za Oceanem.   

   

   Sympatia jednych do drugich ma i to do siebie, że  wyraża się w różnych formach i o to by chodziło, kiedy już się midraszy. Bo słowo midrasz znaczy toć tyle, co „wyjaśnienie”.  Pluralizm myślenia werbalizowanego na sposób paraliteracki zakłada takoż w samej swojej nazwie, że musi być przynajmniej parę tych różnych objaśnień  roztrząsanej rzeczywistości, jeżeli nie ma wciąż tej tak poczebnej w Polsce książki o antysemityźmie, wspomnianej tu przez nas na wstępie, i nie ma możliwości podania adresu internetowego do artykułu Kaliszera, bo „Midrasza” archiwum „nie jest jeszcze w pełni gotowe Kolejne numery uzupełniane są na bieżąco”. O starych numerach, nie tylko pisma „Midrasz”,  mało dziś kto pamięta.

  Z ukłonami,

Pański  Donat Lusk

 ----- Original Message ----- 

From: Midrasz

Sent: Monday, May 22, 2006 2:21 PM
Subject: Re: [sowa] Istota biblijnego Raju (PaRDeS, Paradise)

Szanowny Panie,
 
od dluzszego czasu skrzynka Midasza zapychana jest idiotycznymi i nudnymi mailami od niejakiej sowy. Teraz dolaczyl sie Pan, z niesympatycznymi komentarzami i - jak rozumiem - proba lustracji Ireneusza Kani (plus b. glupi wstep do jego artykulu o Edenie). Pragne zatem Pana prosic, by powstrzymal sie Pan z wysylaniem na adres Midrasza nastepnych listow, antyizraelskich enuncjacji oraz komunikatow o zdrowiu ks. Jankowskiego. tego ostatniego niech Pan Bog blogoslawi i zachowa w dobrym zdrowiu, byle jak najdalej od nas.
Mam nadzieje, ze w przyszlosci nie bedzie Pan nam zawracal glowy podobnymi glupstwami.
 
Z powazaniem,
  
Piotr Pazinski
Redaktor Midrasza

Były i obecny prezydenci spotkali się pod koniec kwietnia - ustalił dziennik. Spotkanie odbyło się w Belwederze i przebiegało w bardzo ciepłej atmosferze. Politycy rozmawiali kilka godzin. Przede wszystkim o polityce międzynarodowej. Lech Kaczyński miał obiecać Kwaśniewskiemu, że polska dyplomacja na pewno poprze jego kandydaturę na stanowisko sekretarza generalnego ONZ.

"To była bardzo interesująca wymiana poglądów" - powiedział gazecie Aleksander Kwaśniewski, potwierdzając informację o spotkaniu. Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy prawdziwa jest wiadomość, że od tamtej chwili obaj panowie mówią sobie po imieniu.

  

Żaden tekst pisany przez naukowców od lat nie wywołał w USA tak gigantycznej burzy. Dwaj renomowani politolodzy - prof. John J. Mearsheimer z Uniwersytetu Chicago i prof. Stephen M. Walt z Uniwersytetu Harvarda - oskarżyli Żydów o to, że przejęli kontrolę nad amerykańską polityką zagraniczną. W artykule opublikowanym w kwietniowym "London Review of Books" piszą, że począwszy od lat 60. wszyscy prezydenci USA ulegali wpływom potężnego lobby żydowskiego, które stawia interesy Izraela ponad amerykańskimi.
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3341707.html?as=1&ias=2  

Żydzi rządzą Ameryką 13:05, kultur , rządy w Polsce
Link Skomentuj »  
http://unsinn.blox.pl/2006/05/Kaczynski-popiera-Kwasniewskiego-bo-w-IV.html
Unsinn nonsens wtorek, 16 maja 2006  http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?69998 

http://sowa.beeplog.de/17379_115648.htm

  • Delete Posted by Stefan OLSZOWSKI on 22 May, 2006 10:31 CEST   
  • http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=327721

http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=330962

niedziela, 26 lutego 2006
Marceli Ranicki in Polish Communist Security

Sorry I don't know German, but to have the info complete you should mention that Marceli Reich-Ranicki since 1944 was working in Poland as a censor of Wartime Censorship division of Department of Public Security (Bezpieczenstwo Publiczne), then in 1945 he became chief of Operational Group of Polish Security Service. Activities of these communist and NKVD manipulated services are well known for their genocide and terrorist operations agains Polish resistance. You can find more information about Reich-Ranicki in UB here (in Polish): http://historianiebezpieczna.artas.pl/kom/pol/genocydpol/ranicki.html

http://de.wikipedia.org/wiki/Diskussion:Marcel_Reich-Ranicki

... fakt żydowskiego pochodzenia takich ludzi jak: Heydrich, Milch, Hans Frank i innych był sprawą ściśle poufną - wiedziała o tym jedynie garstka ludzi... " (Hannah Arendt, Eichmann w Jerozolimie, Znak, Kraków 1987, str. 228). Arendt zauważyła również: "Tysiace pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz rolę feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem." (Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998, ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173

  http://tinyurl.com/z4lh4

niedziela, 09 października 2005
nie sprowokują Polaków do kibucowania

Przed wyborami po wyborach - WRESTLING, czy Partia Większości Polskiej w Polsce?

Medien - 33.  Sonntag, 09.10.2005


UNSINN

Wrestling hat stark an Popularität eingebüßt.

Jeśli nie ma chleba, to nie bierze się udziału w igrzyskach.

Wrestling nie pojawi się raczej na olimpiadzie,
a Polacy nie wezmą udziału w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Zaciskanie zębów i pięści przez osiłków, którzy umawiają się przed walką co do tego,
kto i czym pierwszy będzie rzucał w drugiego,
podobać się może w telewizji amerykańsko- i angielskojęzycznej; w mieckojęzycznych stacjach nikt tego nie ogląda.

Polskojęzyczne studiowyborcze w TVP musiało się przyznać,
że w Polsce o żadnej intensywności uczęszczania w tych tzw. wolnych wyborach prezydenckich mowy być nie mogło,
gdyż większość Polaków nie chce takiego pseudosportu oglądać,
w którym ONI sobie z góry ustalają, co i jak ma być rzucane,

a Polacy im  potrzebni tylko na widowni.

Ataki Wałęsy i Kwaśniewskiego na Radio Maryja nie sprowokują Polaków do kibucowania w tym udawanym praniu się po pyskach.

Polacy nie zagłosują nogami, dopóki można jeszcze głosować tą częścią ciała, na której się cicho w domu siedzi.


Stefan Kosiewski


http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=657

poniedziałek, 06 czerwca 2005

die Reichen werden mehr Ranicki

http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=357

weil es dem Reich David Reich  ( Künstlername: Marcel Reich Ranicki),

eh. Hauptmann der Stasi in Polen ( Urząd Bezpieczeństwa), 

die Oberbürgermeisterin der Stadt Frankfurt am Main Frau Petra Roth

die Raume in der Paulskirche für private Veranstaltung kostenlos  zur Verfügung gestellt hat,

und die Polen in Frankfurt sollen 125 Euro bezahlen, um ein Platz vor der Paulskirche für ein Informationstand/ pro Tag, und Verein/ bei der Parade der Kulturen  am 25.6.2005 entgeltlich zu bekommen http://unsinn.blox.pl,