Bonjour, Je suis très surpris de voir la photo , qui nous dit que c'est Mr BERLUSCONI pDT DU CONSEIL ITALIENNE ,,,??? cela peut très bien être un trucage! je pense que les journalistes ou les paparazzis sont prêts à nous montrer n'importe quoi du moment qu'ils se mettent pleins les poches , je trouve cela très grave, scandaleux et odieux.
Szalone oczy, piana na ustach, mina niczym z horroru! Jakie licho w nią
wstąpiło?! Takiej Nelli Rokity (52 l.) jeszcze nie widzieliśmy! Posłanka PiS i
żona znanego pisarza z Krakowa, Jana Rokity (50 l.), dostała ataku furii i
niemal zdemolowała swojego młodego asystenta! Pastwiła się nad nim dobrych
kilkadziesiąt minut.
Syn, który zdradza żonę i po 28 latach małżeństwa porzuca ją oraz czworo
swych dzieci dla jakiejś młódki, byłby zmartwieniem dla każdej matki. Nic więc
dziwnego, że Teresa Marcinkiewicz (76 l.), mama Kazimierza Marcinkiewicza (50
l.), jest załamana postępowaniem syna.
eG.
pomagala zydokomunie kaczynskich przejac w Polsce
wladze
pisala na wielu forach propagande
za marcinkiewiczem i
kaczorami
wystarczy wrzucic do wyszukiwarki google haslo:
Gawlas, elzbieta i zobaczyc, co wyskoczy na wierzch,
żydzi tworzą sobie nazwiska nazwisko od
imion
od imienia Gaweł : Gawłowski, Gawlas, tak samo jak od Marcin:
Marcinkowski,
Marcinkiewicz
marcinkiewicz ocipial do reszty, rzuca czworo
dzieci i zone
dla mlodej zydowki
eG. absorbuje od lat Polakow swoja osoba i klotnia z Walesa, a teraz chce sie
klocic z innymi Polakami, miesza sie do dyskusji inz. Skoryny z plk.
Makowieckim
tymczasem inni żydzi gloryfikują ludobójców
żydowskich, bandytów Bielskiego, którzy jednej tylko nocy zamordowali 130
Polaków we wsi
Naliboki
czy dlatego eG. atakuje Polaków i Niezależny Polski Serwis Internetowy
SOWA,
Czy jest w Polsce Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego? Czy
jest Instytut Pamięci Narodowej Narodu Polskiego? Komisja ścigania zbrodni?
Dlaczego żydowscy urzędnicy w RP zezwalają na antypolską propagandę w kinach?
http://jedwabne.blox.pl
Stefan Kosiewski: Rozbiory Belgii, a Sprawa Sląska.
diner for one
Najpierw Kosowo zostanie oderwane od Serbii, potem Belgia zostanie rozebrana na regiony europejskie, a dopiero potem były reżyser filmowy Kazimerz Kutz będzie mógł sobie na Sląsku doświadczyć wreszcie, co to znaczy dobre serce liberalnego premiera z Gdańska, któremu nigdzie tak bardzo nie smakowało w życiu, jak w Barbórkę tego roku w Bytomiu, w typowej rodzinie postkopalnianej.
Belgia to w tym aspekcie głównie miasto Liege, dokąd emigrowali żydzi z Czeladzi i Będzina w latach dwudziestych ubiegłego wieku, mówiący między sobą żargonem podobnym do języka niemieckiego, w tym samym języku (jidisz) utrzymywali kontakty handlowe przez granicę ze swoimi partnerami w Niemczech, z czego to żyły liczne i wielodzietne rodziny na obu brzegach Renu.
A jadło sie w Belgii tak samo jak w Bytomiu: wołowa rolada i pierogi, smażone placki z kartofli utartych z cebulą, czosnek do placków, do kurzych żołądków, do wątroby, cielęcej lub wołowej, do jaj, czerwonych buraków, pieczonych jabłek i do macy maczanej w mleku na macerbrajt.
Na wschodzie Belgii, w okolicy miast Eupen i St. Vith, nad granicą z Nadrenią-Westfalią mieszka dzisiaj jeszcze okolo 70 tys. osób mówiących po niemiecku, wspomaganych od lat środkami finansowymi z Fundacji Hermanna-Niermanna (Düsseldorf/Nordrhein-Westfalen) a także z Federalistycznej Unii Europejskich Grup Ludowych (FUEV), organizacji zasilanej z budżetu Republiki Federalnej Niemiec głównie ze względu na to, że utrzymuje ona sieć połączeń między organizacjami mniejszosci niemieckiej w różnych krajach europejskich a urzędnikami berlińskiego Ministerstwa Spraw Wewnetrznych.
Gdzie Flandria z Walonią się bije, tam trzeci zamierza (region) skorzystać. Mówi sią o połaczeniu z Niemcami, ale wyższy poziom życia w Luksemburgu bardziej przemawia do wyobraźni, niż finansowo wspierane przez lata poczucie przynależności do niemieckiej wspólnoty. Przekładajac na nasze: to jest tak, jak gdyby za parę lat Kazimierz Kutz mial jeszcze mieć na Sląsku do wyboru: czy chce do Reichu, czy do czeskiej Maticy?
Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem/ Piekary Sląskie - Brzeziny - Dąbrówka Wielka, 11.12.2007 r.
11.12.2007 - Anschlusspläne
BRUXELLES/EUPEN/DÜSSELDORF/BERLIN (german-foreign-policy) - Angesichts der anhaltenden Regierungskrise in Brüssel werden Sezessionspläne für die deutschsprachigen Ostkantone Belgiens diskutiert. Wenn die beiden großen belgischen Landesteile, Flandern und die Wallonie, sich tatsächlich voneinander trennen sollten, dann könne die Region um Eupen und St. Vith sich auch neu orientieren, heißt es unter den rund 70.000 deutschsprachigen Ostbelgiern. Im Gespräch ist ein Anschluss des Gebietes an Luxemburg oder aber an Deutschland. Für die deutsche Variante sprechen intensive Vorbereitungen, die das Bundesland Nordrhein-Westfalen in enger Abstimmung mit der deutschsprachigen Verwaltung Ostbelgiens trifft; so wurden erst in diesem Sommer neue Formen der Zusammenarbeit in die Wege geleitet. Der flämische Separatismus, der die gegenwärtige Staatskrise verursacht hat und einen Zerfall Belgiens mittel- und langfristig möglich erscheinen lässt, wurde in der Vergangenheit stark durch ein antifranzösisches Bündnis mit der nach Westen ausgreifenden deutschen Hegemonialpolitik geprägt. Ziel Berlins war es stets, den Pariser Einfluss in dem westlich angrenzenden Land zurückzudrängen.
PRISTINA/BELGRAD/BERLIN (german-foreign-policy) - Am heutigen Montag beginnt der Countdown zur Abspaltung der Provinz Kosovo von Serbien. Damit erreicht Berlin ein seit Jahren systematisch verfolgtes Ziel. Brüssel und Washington haben die Verhandlungen zwischen Belgrad und Pristina für beendet erklärt und leiten nun konkrete Schritte zur Anerkennung eines Staates Kosovo ein. Die Maßnahmen erfolgen unter vorsätzlichem Bruch internationalen Rechts und beinhalten Versuche, den UN-Generalsekretär für schwere Provokationen gegenüber Moskau in Anspruch zu nehmen. Serbische Bemühungen, auf völkerrechtlich zulässiger Grundlage eine Lösung für den Konflikt zu finden, wurden von den kosovarischen Anführern schon längst nicht mehr ernst genommen, weil ihren Sezessionsplänen die Unterstützung Deutschlands und der Vereinigten Staaten sicher war. Die derzeitigen Planungen sehen die Abtrennung des Kosovo spätestens im Mai 2008 vor. Sie laufen auf ein von NATO-Truppen besetztes und von EU-Personal verwaltetes Protektorat hinaus, das dem serbischen Hoheitsgebiet endgültig entrissen worden ist. Das Vorhaben droht neue gewalttätige Unruhen auf dem Gebiet mehrerer südosteuropäischer Staaten zu entfachen.
Miedzynarodowy Mistrz Szachowy Krzysztof Pytel, Francja: Likwidujemy przeszlość, nie mamy przyszłości
----- Original Message -----
From: sandomierz@caritas.pl
Subject: Re: sowa magazyn europejski Miedzynarodowy Mistrz Szachowy Krzysztof Pytel, Francja:Zbrodni emigracji Polaków za chlebem winne sa nieudolne wladze w Polsce
Proszę mnie wykerślić z ksiazki adresów i nie przesyłać mi więcej takich listów.
Z poważaniem
Boigusław Pitucha
----- Original Message -----
From: SOWA
To: sowa-frankfurt@googlegroups.com
Sent: Monday, June 11, 2007 3:57 PM
Subject: sowa magazyn europejski Miedzynarodowy Mistrz Szachowy Krzysztof Pytel, Francja: Zbrodni emigracji Polaków za chlebem winne sa nieudolne wladze w Polsce
Co sądzi Pan o fali emigracji młodych ludzi z Polski? Sam kiedyś podjął Pan przecież podobną Decyzję...
- To tragedia dotykajaca nasz kraj. Dwieście lat temu względy polityczne rzuciły mych przodków do Ameryki. Później także byliśmy rozrzuceni przez los: od Lwowa przez Wilno i Kraków po Lublin i...Bydgoszcz. Druga wojna wygnała naszych do Anglii. Byli i tacy, którzy "za chlebem" wędrowali po Europie w okresie międzywojennym. To można jeszcze zrozumieć. Dzisiejsza sytuacja, odziedziczona po "upadku komunizmu" jest niczym niewytłumaczalna. Winne są nieudolne władze nie mające żadnego pomysłu na poprawienie/unormowanie sytuacji ekonomicznej kraju. Zawsze upominałem się o prawo dla każdego do swobodnego wyboru miejsca zamieszkania i pracy. Obecna sytuacja jednak jest odmienna. Młodzi zdolni ludzie nie znajdują należnego im miejsca u siebie we własnym kraju. To zbrodnia!
- Jeśli to zrobiono na polecenie Kaczyńskiego - to jest to bezczelność i chamstwo - skomentował dla "Gazety" Lech Wałęsa incydent, który miał miejsce podczas wizyty prezydenta Busha w Gdańsku. Wyjaśnijmy, że ekipa Telewizji Polskiej zasłoniła napis "Lech Walesa Airport", przed którym dziennikarz TVP Piotr Kraśko przeprowadzał rozmowę z prezydentem Lechem Kaczyńskim o najważniejszych zadaniach bezpieczeństwa światowego czekających na Polskę do rozwiązania w Iraku i w Afganistanie oraz o amerykańskiej tarczy antyjądrowej.
reżyd Polański, ścigany w Ameryce listem gończym, dostanie KASE z Polskigo Instytutu Sztuki Filmowej?
między żydami Cohen
Reżyd Roman Polańskiego znowu autorem skandalu obyczajowego. Tym razem nie wciska już na haju penisa do odbytnicy 14-letniej dziewczynki, za co czeka wciąż na skurwiela purytalny wymiar amerykańskiej sprawiedliwości, ale atakuje nachamnie dziennikarzy za to, że nie interesują się jego filmami, wyzywa ich od "bezmózgowych ignorantów".
Aktożydy krajowe (Jerzy Stuhr, Krzysztof Majchrzak i Krystyna Janda) pochwalają zachowanie Polańskiego, które ich zdaniem nie było obraźliwe dla dziennikarzy, a brak stosunku innych reżyserów do najnowszego skandalu obyczajowego z udziałem pozytywnego pederasty uważają, że "świadczy jak najgorzej o tym sprostytuowanym światku nazywanym środowiskiem artystycznym".
Teraz mają już pewne, że zagrają w nowym filmie pod roboczym tytułem: "O tym, jak dałam dupy w odruchu ludzkiej solidarności" (w roli cioty ks. Jankowski, Gdański Instytut Sztuki, Aleja Gwiazd) który to film sfinansuje Polski Instytut Sztuki Filmowej, bo Agnieszka Odorowiczpreżydóweczka tegoż instytutu uważa, że "Polański jest tak wielkim artystą, że możemy przymknąć oko na jego ekscentryczne zachowanie".
Racja, chociaż nie święta i spóźniona, bo trzeba było zaknąć oczy, kiedy wciskał dziecku ekscentrycznie do dupy obrzezanego penisa. Racja mniejszości, która chciałaby wszystkim zamykanąć oczy i uszy, żeby nie było słychać odgłosów defloracji, rozrywania zwieraczy, przelewania się spermy w dziecięcych uszach. Gnoje dla gojów mają czaszki bezmózgowe, jeśli ci nie piszą dobrze o reżydach, bo jak reżyd ma Wielki powód, to czemu o nim nie pisać?
BErzGG verfassungswidrig - BUNDESVERFASSUNGSGERICHT - Jarosław Niedźwiedzki gegen die Bunderepublik Deutschland
BErzGG verfassungswidrig
BUNDESVERFASSUNGSGERICHT - l BvR 1342/03 -
In dem Verfahren ber die Verfassungsbeschwerde des Herrn Jarosław Niedźwiecki
1. unmittelbar gegen das Urteil des Bundessozialgerichts vom 24. April 2003 - B 10 EG 4/01 R -, 2. mittelbar gegen l Abs. l a Satz l des Gesetzes ber die Gewhrung von Erziehungsgeld und Erziehungsurlaub in der Fassung des Gesetzes ber Manahmen zur Bewltigung der finanziellen Erblasten im Zusammenhang mit der Herstellung der Einheit Deutschlands, zur langfristigen Sicherung des Aufbaus in den neuen Lndern, zur Neuordnung des bundesstaatlichen Finanzausgleichs und zur Entlastung der ffentlichen Haushalte (Gesetz zur Umsetzung des Fderalen Konsolidierungsprogramms - FKPG) vom 23. Juni 1993 (BGBl I S. 944) hat die 3. Kammer des Ersten Senats des Bundesverfassungsgerichts durch den Prsidenten Papier und die Richter Steiner, Gaier
- 2 - gem 93 b in Verbindung mit 93 a und 93 c BVerfGG in der Fassung der Bekanntmachung vom 11. August 1993 (BGBl I S. 1473) am 17. Mrz 2005 einstimmig beschlossen: 1. Das Urteil des Bundessozialgerichts vom 24. April 2003 - B 10 EG 4/01 R - verletzt den Beschwerdefhrer in seinem Grundrecht aus Artikel 3 Absatz l des Grundgesetzes. Das Urteil wird aufgehoben. Die Sache wird an das Bundessozialgericht zurckverwiesen. 2. Die Bundesrepublik Deutschland hat dem Beschwerdefhrer die fr das Verfahren der Verfassungsbeschwerde notwendigen Auslagen zu erstatten. Grnde : Die Verfassungsbeschwerde betrifft die Nichtgewhrung von Erziehungsgeld an Auslnder, die lediglich ber eine Aufenthaltsbefugnis verfgen. I. 1. Die Verfassungsbeschwerde richtet sich gegen l Abs. l a Satz l des Gesetzes ber die Gewhrung von Erziehungsgeld und Erziehungsurlaub (BErzGG) in der Fassung des Gesetzes zur Umsetzung des Fderalen Konsolidierungsprogramms - FKPG) vom 23. Juni 1993 (BGBl I S. 944). Nach dieser Regelung stand Auslndern, die lediglich ber eine Aufenthaltsbefugnis verfgten, seit dem 27. Juni 1993 anders als zuvor kein Anspruch auf Erziehungsgeld zu. Wegen der Einzelheiten wird auf den Beschluss des Ersten Senats des Bundesverfassungsgerichts vom 6. Juli 2004 (l BvR 2515/95, NVwZ 2005, S. 319 <319 ff.>) verwiesen.
- 3 -
2. Der Beschwerdefhrer, ein polnischer Staatsbrger, besa zur Zeit des Ausgangsverfahrens eine Aufenthaltsbefugnis und lebte in Deutschland. Im Juli 1995 wurde seine Tochter geboren. Seine Antrge auf Bewilligung von Erziehungsgeld wurden abgelehnt. Nachdem der Beschwerdefhrer ab April 1997 eine unbefristete Aufenthaltserlaubnis erhalten hatte, wurde ihm fr die verbleibenden dreieinhalb Monate bis zum zweiten Geburtstag seiner Tochter Erziehungsgeld gewhrt. Mit seinem Begehren, auch fr die Zeit zuvor Erziehungsgeld zu erhalten, hatte der Beschwerdefhrer vor den Gerichten keinen Erfolg. Das Bundessozialgericht wies seine Revision zurck (vgl. SozR 4-6720 Art. 38 Nr. 1). Nach seiner Auffassung war l Abs. l a Satz l BErzGG nicht verfassungswidrig. 3. In seiner Verfassungsbeschwerde rgt der Beschwerdefhrer unter anderem eine Verletzung von Art. 3 Abs. l und Art. 6 GG. 4. Die uerungsberechtigten hatten Gelegenheit zur Stellungnahme. II. Die Kammer nimmt die zulssige Verfassungsbeschwerde nach 93 a Abs. 2 Buchstabe b BVerfGG zur Entscheidung an und gibt ihr nach 93 c Abs. l Satz l BVerfGG statt. Die Voraussetzungen dieser Vorschrift liegen vor. 1. Durch die Versagung des Erziehungsgeldes, das im fraglichen Zeitraum 600 DM im Monat betrug, fr mehr als eineinhalb Jahre ist dem Beschwerdefhrer ein hinreichend schwerer Nachteil entstanden. Die fr die Beurteilung der Verfassungsbeschwerde mageblichen Fragen hat das Bundesverfassungsgericht bereits entschieden. Der Erste Senat hat mit Beschluss vom
- 4 - 6. Juli 2004 die Vorschrift des l Abs. l a Satz l BErzGG in der mit der Verfassungsbeschwerde angegriffenen Fassung mit Art. 3 Abs. l GG fr unvereinbar erklrt (vgl. NVwZ 2005, S. 319 <320 f.>). 2. Danach, beruht das mit der Verfassungsbeschwerde unmittelbar angegriffene Urteil des Bundessozialgerichts auf einer mit Art. 3 Abs. l GG unvereinbaren Norm und ist deshalb verfassungswidrig (vgl. BVerfG, NVwZ 2005, S. 319 <321>). Demnach ist das angegriffene Urteil des Bundessozialgerichts nach 95 Abs. 2 BVerfGG aufzuheben und die Sache an das Gericht zurckzuverweisen. Das Bundessozialgericht hat das Verfahren bis zu einer Ersetzung der verfassungswidrigen Regelung durch eine Neuregelung, lngstens bis zum 1. Januar 2006, auszusetzen. Kommt eine Neuregelung bis zu diesem Zeitpunkt nicht zu Stande, so ist auf das Verfahren das bis zum 26. Juni 1993 geltende Recht anzuwenden (vgl. BVerfG, a.a.O.). 3. Die Kostenentscheidung beruht auf 34 a Abs. 2 BVerfGG. Diese Entscheidung ist unanfechtbar.
Papier Steiner Gaier
Ausgefertigt (Kehrwecker) als Urkundsbeamter der Geschftsstelle des Bundesverfassungsgerichts
Naród Polski nie chce nonsensownego referendum nad traktatem dla Unii Europejskiej, który odrzuciły już społeczeństwa Zachodu.
Naród Polski nie chce żadnego nowego tekstu konstytucyjnego dla UE,
a jeżeli Prezydent Kaczyński będzie nadal bredził publicznie o jakimś nowym tekście traktatu konstytucyjnego dla Unii Europejskiej, to Naród Polski będzie apelował do Lecha Kaczyńskiego o powściągliwość w wypowiedziach nie uzgodnionych z Panem Bratem.
Konstytucja Unii Europejskiej praktycznie nie ma szans na ratyfikowanie przez Polskę - uznał prezydent Lech Kaczyński w wywiadzie dla francuskiego "Le Figaro".
"Opowiadamy się za wypracowaniem nowego tekstu, by przywrócić ład. Można go nazwać traktatem, chociaż mi nie chodzi o nazwę. W każdym przypadku musi on uwzględniać realia, to znaczy różnice między państwami członkowskimi, w kategoriach poziomu rozwoju, tradycji i oczekiwań" - cytuje Reuter. http://wiadomosci.onet.pl/1267149,12,item.html
Zugriff auf Journalistenkontakte - Pressefreiheit gefährdet
k. myślała, że EU-poseł ma AIDS, a on miał immunitet
13 grudnia 2005 r. Parlament Europejski może uchwalić wytyczne w sprawie tzw. zapasowego gromadzenia danych, czyli zbierania informacji na temat połączeń: telefonicznych, komórkowych i internetowych 450 milionów obywateli Unii Europejskiej.
Dziennikarze i wydawcy gazet w Niemczech ostrzegają eurodepudowanych przed pochopnym przyjęciem brytyjskiej propozycji w obecnym jej kształcie, który uważają za zagrażający dla wolności prasy, i w ogóle dla przyszłości prasy w Europie.
Któż będzie bowiem w przyszłości chciał - nawet anonimowo - informać dziennikarzy o korupcyjnych, czy kryminalnych działaniach na szczeblach władzy, jeśli ta władza będzie władna podsłuchiwać i nagrywać wszystkie te doniesienia na przedstawicieli tej władzy?
Eurodeputowani z Polski-d. mają bardziej przydziemny charakter: gnembi ich bowiem problem, czy wolno eurodeputowanym nakładać gumowy knebel, jeżeli w Unii rzekomo jest wolna miłość na diety i wolność słowa, a jak się nie pieprzy po angielsku z mównicy, to chyba jasne, że chłopu się zwyczajnie kce. Właśnie - ZWYCZAJNIE, po starochłopsku, a nie z gumą po francusku, beeee.. oczepuje, na samą myśl
Berlin - Die geplante europaweite Speicherung von Telefon-, Handy- und Internetverbindungsdaten untergräbt den Informantenschutz und gefährdet damit die Pressefreiheit. Sollte die Richtlinie zur so genannten Vorratsdatenspeicherung wie geplant am 13. Dezember das EU-Parlament passieren, erhält der Staat Zugriff auf alle elektronischen Kontakte von und mit Journalisten jeweils für die vergangenen sechs Monate. Damit werden Informanten massiv abgeschreckt. Sie müssten befürchten, enttarnt zu werden, wenn beispielsweise der Autor eines Insider-Beitrages - wie im Fall Cicero - ins Visier der Staatsanwälte gerät. "Versiegen die Quellen, ist die Presse blind. Die flächendeckende Vorratsdatenspeicherung träfe die Pressefreiheit in einem ihrer sensibelsten Punkte mit bislang ungeahnter Intensität," sagte Wolfgang Fürstner, Geschäftsführer des VDZ Verband Deutscher Zeitschriftenverleger heute in Berlin.
An das Europäische Parlament richtet der Verlegerverband den Appell, sich nicht durch das übereilte Verfahren und den Ministerrat unter Druck setzen zu lassen und die Richtlinie nicht in der vorliegenden Form zu verabschieden. Gleichzeitig fordert er die Bundesregierung auf, sich sowohl im Ministerrat als auch im Falle einer Umsetzung an die im Koalitionsvertrag festgelegte Position zu halten. Dort heißt es, die Regierung wolle "insbesondere" den "besonderen Schutz der Journalisten sichern."
Die Vorratsdatenspeicherung, von der insgesamt 450 Millionen EU-Bürger betroffen wären, geht auf eine Initiative Großbritanniens zurück und soll zur Bekämpfung des Terrorismus dienen. "Gerade in Zeiten des Terrorismus, in der der Staat Bürgerrechte vermehrt beschränkt und geheim agiert, ist jede Demokratie auf eine effektive und robuste Pressefreiheit angewiesen", betonte Fürstner. Statt die Vorratsdatenspeicherung wie geplant umzusetzen, empfiehlt der VDZ, erprobte Alternativen zu prüfen. So hat es sich in den USA bewährt, dass die Behörden in begründeten Fällen die Telekommunikationsunternehmen um Datenspeicherung bitten und dann drei Monate Zeit haben, um einen richterlichen Beschluss zu erwirken.
Pani prof. Wolf-Poweska dostała w swoim czasie granta od Fundacji KRUPPA na szeroko rozbudowany projekt badawczy „Polacy w Niemczech”. I tak się m.in. złożyło, że zanim do Polaków w Niemczech dotarły ankiety, to Pani Prof. Wolf-Poweska z Instytutu Zachodniego w Poznaniu, miała już wyniki swoich badań;
Joschka FISCHER ma bardzo poważne kłopoty: tygodniki niemieckie pełne są reportaży i rozmów z uwięzionymi ukraińskimi i rosyjskimi Żydami, którzy po otrzymaniu niemieckiego obywatelstwa zajęli się na prawdziwie zorganizowaną i masową skalę sprowadzaniem żywego towaru, kobiet instalowanych do pracy na czarno w niemieckich i austriackich burdelach.
Sent: Tuesday, June 28, 2005 8:10 PM Subject: Auswärtiges Amt: Rede von Bundesaußenminister Fischer anlässlich der Verleihung des Deutsch-Polnischen Preises 2004 an Frau Professor Anna Wolff-Poweska und Herrn Professor Klaus Ziemer in Warschau, 27.06.2005
...Wartość prac prowadzonych nad Polonią niemiecką w Instytucie Zachodnim skrytykował inny berliński praktyk, prezes stowarzyszenia Polska Rada Społeczna, Witold Kamiński. Jego zdaniem – przedstawione na konferencji w Mühlheim/Ruhr 7-9 listopada 1997 r. opracowania naukowe „...dokonane zostały na małym materiale i jako takie nie wytrzymują żadnej krytyki jako opracowania naukowe...” (Kurier 191/23, s.18).
Z druzgocącą krytyką spotkała się także praca zespołu prof. Wolf-Poweskiej także wśród naukowców. Dr. Maria Kalczyńska z Instytutu Śląskiego odnotowała, iż w Mühlheim „...przedstawiono kilka referatów, które w zasadzie mało wnosiły do obecnego stanu wiedzy o Polonii w Niemczech, były kompilacją dotychczasowych badań...” (Kurier 190/22, s. 18).
W Mülheim zapowiedziano, że już w 1998 r. ukaże się wydawnictwo książkowe, zawierające oceny i wnioski z badań nad Polonią w Niemczech, przeprowadzone przez zespoły prof. Wolf-Poweskiej.
Jeżeli do tego rzeczywiście dojdzie, to może się okazać, że będziemy mieć do czynienia z niezwykłymi, nadzwyczajnymi wydarzeniami w nauce.
I to nie tylko ze względu na rekordowe zaiste tempo badań. Może się bowiem jeszcze i okazać, że pacjent (Polonia w Niemczech) nie widział na oczy lekarza, a ten obwieszcza wyniki swoich badań, podpowiada rządom obu państw traktatowych, w jaki sposób chorego należy uleczyć.
We wstępie do kwestionariusza socjologicznego zademonstrowanego w Mühlheim stwierdza się, że materiał ten „...po opracowaniu udostępniony zostanie władzom polskim i niemieckim w celu poprawienia sytuacji Polaków i osób pochodzenia polskiego w Niemczech...”.
Organizacje polskie w Hesji nie zostały zapoznane z kwestionariuszami, o których mowa. Nie wiadomo, ile innych landów – i Polaków w tych landach – pozostało poza sferą zainteresowań ankieterów Instytutu Zachodniego z Poznania. Mogli przecież ci badacze zwrócić się do Wydziałów Konsularnych Ambasady RP z prośbą o wskazanie środowisk polskich w Niemczech i udostępnienie aderesów organizacji polonijnych. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że nie dokonali tego prostego wysiłku.
Uprościć Polonię w Niemczech (o badaniach i zadaniach). Głos Polski. Pismo dla Polaków w RFN. Recklinghausen 10-12 1998, s.: 4-5; vide: Arch. RFE/RL, Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 i 2005.