Radosław Sikorski uśpił swoje brytyjskie
obywatelstwo, żeby jego żona o żydowskim nazwisku Appelbaum mogła sobie
zostać Pierwszą Damą Rzeczypospolitej Obojga Narodów z paszportem USA i
dwoma synami, których wychowuje na Ortodoksyjnych Polaków i Katolików.
Sikorski traktuje przy tym prywatny folwark MSZ jak element
antydemokratyczny w swojej prywatnej wojnie z żydomasonem Komorowskim o
stołek po byłych: Kalksteinie, Stolzmanie i Kohne.